O tym, że się jest szczęśliwym, wie się dopiero potem, kiedy to minęło. Człowiek żyje zmianą.
Po przekupieniu funkcjonariuszy Kaka uspokoił swych uczniów
, ze nie poinformuje o zaistniałej sytuacji ich rodziców , czym zapunktował
u podopiecznych.
- uhh…- wzdycha zdziwiona Miranda - Klopp by nas za to zabił ! On nadal myśli ,
ze my na oczy alkoholu nie widziałyśmy !
- Drogie szkraby ! Mam dla was …- zaczął z rozpędu
nauczyciel
- ogłoszenie parafialne ? - krzyknął Draxler
- Nie mam aż takiego autorytetu , by móc je głosić ale postaram się powiedzieć to co mam na
myśli w najdostojniejszy sposób jaki potrafię . Dziękuję Julianku za tę piękne porównanie moich
wypowiedzi do ogłoszeń parafialnych ! – mówi zaczerwieniony nauczyciel
wysyłając uczniowi oczko .-Mianowicie
moi kochani podopieczni , chcąc wam wynagrodzić te straszliwe wydarzenia
postanowiłem w tej o to wzruszającej dzięki słowom Juliana chwili powiedzieć
wam parę zdań , więc ogłaszam wszem i wobec , ze dnia jutrzejszego zabieram
was na plażę .Tak kochani ! Odbędzie się
ona w czasie lekcji . – kończy swą wzruszającą wypowiedź Kaka przytulając
nowego ulubieńca , uciekającgo od nachalnego mężczyzny .
- Panie ! Zluzuj pan gacie !- woła Ellie próbująca
rozdzielić piłkarzy .
NASTĘPNEGO DNIA
Puk , puk
- proszę ! –woła rozanielonym głosem Taylor .
-Siema , siema –wita się ze swoją dziewczyną Bastian – Dziewczyny
, wybaczcie , ale porwę na śniadanie Tay – ogłosił
Siostry nie zwracając uwagi na słowa piłkarza powróciły do
ogarniania swego pokoju i potem gdy
wyszli to zaczęły się ogarniać .
- Co myślisz o Taylor ?- pyta się blondynka siostry .
- Spoko jest , a co ?
- nic takiego tylko
tak zagajam temat do rozmowy – oświadcza Ellie
Miranda popatrzyła się na siostrę niedowierzającym
spojrzeniem i kazała jej powiedzieć co ją gnębi , lecz ta nie chciała o tym rozmawiać
.
- Już 12.00 ! Zaraz się spóźnimy !- pospiesza siostrę brunetka
Po dziesięciu minutach dziewczyny wygramoliły się w końcu ze
swojego apartamentu i szybko pobiegły na wyznaczone wcześniej miejsce zbiórki.
Okazało się jednak , że ich spóźnienie nie była , az tak rażące jak te którego
dokonał Goetze .
- Sorry , panie ! – zaczyna zdyszany.- Co za poranek !-wzdycha Mario
-Cóż się stało zbłąkana owieczko ?- pyta przerażony
wychowawca .
-Mam ,,bad hair day ‘’.Proszę nie mówmy o tym , bo to wciąż
boli …ten brak doskonałości sprawia , ze jestem smutny .
W TEJ SAMEJ CHWILI
-Gdzie jest Tay ?-mamrocze pod nosem Miranda nerwowo rozglądając się wokół siebie
.
YOU GOT A
MAIL
,,Hej Kochaniutka
córeczko ! Mam dla ciebie znakomite wieści .Mianowicie jutro wraz z mamcią
odwiedzimy was w nowej szkole ‘’
Buziaczki , kiski ,
xoxo tatusiek
-O NIEEEEEEE !!!!!!! – krzyczy bezgłośnie Ellie – Mira ! Rodzice jutro do nas
przyjeżdżają , a co gorsze oni ze sobą gadają !- woła do siostry używając już
głosu.
W TEJ SAMEJ CHWILI
-Dziewczyny .-zaczyna zdruzgotana Taylor .- Ba..Ba.. Bastian
ze mną … zerwał
-Co? Dlaczego ?Na jakiej podstawie ? Kto mu w ogóle na to
pozwolił ?-zaczął z rozpędu Ginter.
-O to idealny moment , by poinformować cię blondyneczko o
castingu organizowanym przeze mnie na dziewczynę na wesele .Proszę , tu masz
ulotkę – zaprasza Gotze











Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.