środa, 30 lipca 2014

9. Nocne chlanie

Dob­ra za­bawa zwyk­le wiąże się z oder­wa­niem od rzeczy­wis­tości. Dzieci używają do te­go wyob­raźni, do­rośli - alkoholu. 

Gdy dziewczyny po wyczerpującej podróży dotarły do upragnionego pokoju skoczków od razu rozłożyły się na górze piętrowego łóżka.



 Gregor w tym czasie brał prysznic, a Piotrek spał na swej walizce. Biedaka wykończyła podróż samolotem i od razu zasnął tam gdzie popadło.
-to co dziewczyny, co chcecie robić? – pyta Maciek schodząc po drabince od piętrowego łóżka, by dostać się do Ellie i Mirandy.
STUK, PUK, PUK…
Nagle pukanie do drzwi obudziło śpiącego Piotra, dlatego ten szybko stanął na równe nogi.  Gdy mężczyzna dobiegł scapiony do drzwi wystraszył się , ponieważ nie ujrzał tam nikogo ,ale gdy rozglądnął się i w lewym rogu korytarza obok drzwi stał Jurgen Klopp , który trzymał w rękach malutką , ledwie widoczną latarkę , którą oświetlał sobie twarz .
-Psss!Pssss!- szepcze trener –Co wy tu imprezkę robicie?


W TEJ SAMEJ CHWILI
-O nie to ojciec! Chowajmy się , bo gdy nas zobaczy to już po nas–mówi półgłosem Ellie
Siostry zaczęły nerwowo rozglądać się po pokoju , aby znaleźć bezpieczną kryjówkę .


Po chwili Ellie weszła na parapet i przykryła  się długą bordową firanką , a Miranda wskoczyła szybko do wielkiej , śmierdzącej walizki Pitrka.
-Kto tu jest ?-wchodzi trener nadal trzymając latarkę , lecz aktualnie traktował ją jak byłby to  pistolet.-Wychodź , bo zaraz i tak cię zgarnę !-krzyczy wchodząc do pokoju
-Prze pana tu naprawdę nikogo oprócz nas niema  -Mówiąc to Maciek próbuję uspokoić mężczyznę
-Macie rację … muszę się przespać, bo to pewnie przez stres wyobraziłem sobie te dźwięki –mówiąc to podszedł do drzwi , które prowadziły do łazienki i zamaszystym ruchem zgasił światło –Światło się oszczędza kochani !Nie ma to tamto !-Mówiąc jeszcze sam do siebie wyszedł z pokoju i cichuteńko zamknął drzwi.
-Powaliło go? Prawie umyłem włosy pastą do zębów !Zapalcie te światło – mówi Gregor
Gdy Maciek podszedł i pomógł koledze z wysokiego parapetu wyskoczyła Ellie , a z walizki blada jak ściana od smrodu , który panował w walizce , która jak się okazała miała w środku  rzeczy do prania z treningu Piotra.
-Zamknijmy  drzwi , bo jeszcze imprezowicze wparują  do nas –proponuje Miranda i nie czekając na ich odpowiedź zamyka je
-No dobra , to co robimy ?Może zagramy w butelkę ? –proponuje wchodzący  po kąpieli Gregor


-Ooooooo  ! No jasne !Poczekajce sobie chwilkę  hahahhahahah ..a ja pójdę do naszych sąsiadów i pożyczę jakąś butelkę-mówi Piotrek
Po chwili wchodzi zadowolony mężczyzna z wielką butelką po szampanie mówiąc ,że  pożyczył ją od Manuela , bo akurat mu się skończyła .Grupka przyjaciół usiadła  na podłodze w dosyć dużym kręgu , bo bali się , ze podczas kręcenia  mogłaby ich uderzyć .
-Kręć tą maszyną Maciek  hehhehehheh!- mówi Pietrek do szalejącego tłumu
Chłopak wziął ją w ręce i mocno nią zakręcił , która kręciła się 5 min wokół własnej osi .W końcu , gdy się zatrzymała wskazała na Mirandę .
-Prawda czy wyzwanie ?-pyta Maciek zalotnie patrząc na swą dziewczynę
-wyzwanie – odpowiada Mira puszczając oczko do Maćka.


-ok. Pocałuj mnie – śmieje się chłopak
-hehehehehehehe – śmieje się dla towarzystwa Pietrek.
Miranda na kucaka podeszła do Maćka i pocałowała go namiętnie w usta. Ellie po raz kolejny wykonała gest rzygania, a Gregor tylko delikatnie się do niej uśmiechnął. 


Miranda po wykonanym zadaniu zakręciła butelką. Tym razem wypadło na Ellie.
-prawda czy wyzwanie – wymsknęło się Pitrkowi.
Miranda gniewnie spojrzała na skoczka i po chwili powtórzyła pytanie do siostry. Ellie również wybrała wyzwanie.


-gdy skończy nam się zapas śmigasz po procenty do całodobowego monopolowego – odpowiada siostra.
-no problem – odpowiada swym ingliszem Ellie.


-ej dobra ostatni raz kręcisz i koniec tej zabawy – rozkazuje Pietrek.
Butelka ponownie poszła w ruch, a po pewnym czasie wskazała Piotra.
-wzywanie, hehe – wyprzedzając pytanie odpowiada zadowolony.
Pozostali zebrali się w kółeczku, z dala od Pitrka, aby przedyskutować co może wykonać ich kolega. Po chwili mieli już idealny pomysł. Oznajmili Pierkowi, że musi na golasa przebiec się po podwórku, który otaczał ich hotel. Piotrek bez większego wahania się zgodził. Skoczek zaczął już przygotowywać swe ciało do tego, dlatego powoli rozpinał zamek od spodni.
-NIEEEEEE ! – krzyczą jego przyjaciele zasłaniając oczy.



Gregor wziął sprawy w swoje ręce i podbiegając  z brudnym prześcieradłem rzucił je na niego, by zasłonić jego dary. Piter niechętnie wyszedł do łazienki i tam rozebrał się do naga. Po paru sekundach wyszedł w szlafroku Gregora, będąc gotowy do zabawy.
-weź już sobie zatrzymaj ten szlafrok – mówi poirytowany Gregor.
Po chwili Piotrek był już na zewnątrz, a reszta ekipy poszła na balon, by raz – przyglądać się całemu zdarzeniu , dwa – by dopingować bohatera wieczoru i trzy – by nagrywać to. Pietrek powoli zaczął ściągać swój nowy szlafrok, jednak miał ciągle wrażenie, że na podwórku ktoś go obserwuje.
-no to lece, hehehe – mówi już nagi Piotrek.
-ale jazda ! – krzyczy Ellie
-dajesz stary ! – dopinguje wstawiony Maciek.
-lecisz ! – okrzykuje Gregor.
-szybujesz ! – mówi Ellie trzymając w rękach piwo.
Piotrek wystartował, biegł energicznie i spontanicznie, a gdy już dobiegł do mety okazało się, że jego szata została skradziona.

W TYM SAMYM MOMENCIE:

-hahahahah ! Ale numer – mówi Manuel  trzymając w rękach szlafrok Pitra
-hahahahah, no ! ale musimy ukryć ten dowód zbrodni – odpowiada Bastian śmiejąc się przy tym niemiłosiernie.


Piłkarze postanowili zakopać szlafrok. Mieli już gotowy, wykopany dołek. Wzięli szpachle do ręki i po chwili ubranie było już głęboko w glebie.
Piotrek postanowił normalnie, jak gdyby, nigdy nic wrócić do pokoju, a gdy już tam bezpiecznie dotarł, od razu włożył bieliznę i wskoczył do  łóżka i po sekundzie zasnął. Zdziwieni przyjaciele nie zamierzali już go budzić. Gdy Ellie, Miranda, Gregor i Maciek sprzątali pokój z puszek po piwie, by zrobić miejsce na kolejne, nagle ni z gruszki ni z pietruszki zgasło światło.
-aaa, Macuś boję się – mówi Miranda łapiąc Ellie rękę – mm, masz jakieś dziwnie, gładkie ręce – zastanawia się nad tym.
-bo to ja idiotko – mówi zbulwersowana siostra odciągając jej rękę od siebie.
Miranda  w końcu, po ciemku znalazła rękę swojego ukochanego. Nagle przyjaciele usłyszeli, jakąś rozmowę i szybko podbiegli do drzwi, aby ją podsłuchać.
-stary, ale jaja, zrobiliśmy to – mówi podjarany Bastian
-ale jesteśmy fajni  - odrzekł półszeptem Manuel.


Miranda i Ellie od razu rozpoznały ich głosy. Postanowiły, że rano się z nimi rozprawią.
-ej, to nie musimy tracić czasu – ‘’ chodźmy spać ‘’ – mówi Maciek.
Miranda zrozumiała, co jej chłopak miał na myśli i od razu poszła z nim na górę piętrowego łóżka.


-byście się wstydzili – mówi Ellie
-świntuchy – roześmiał się Gregor.
-Gregor, zaproponuj Ellie łóżko – mówi Maciek
-proszę !? – mówi zniesmaczona blondynka.
Jednak po namowie Ellie położona się w jednym łóżku z Gregorem, lecąc prawie na skrawku.
-słyszysz ? – pyta cichaczem Ellie Gregora – liżą się.

W TEJ SAMEJ CHWILI:

Thomas wyszedł na korytarz, jedząc przy tym batonika .


 
-no siema panowie, jak tam idzie wasz chytry plan? – pyta Thomas z pełną buzią.
-wszystko dobrze, światła zgaszone, a u nich cicho jak makiem zasiał – mówi dumnie Manuel.


-to zły znak.. ciekawe co tam robią – podśmiewuje się Thomas, mając jedno w głowie.


Bastian i Manuel popatrzyli na siebie z przerażeniem.


 Wtem usłyszeli ogromny huk wydobywający się z pokoju skoczków.
-co oni robią !? – krzyczy Bastian trzymając się z nerwów za głowę.


Bastian i Manuel postanowili szybko z powrotem włączyć światło.

NAGLE:

-omg ! Ale mnie dupa boli – śmieje się pijana Miranda.


-zaraz rozmasuje – odpowiada Maciek wybuchając przy tym śmiechem.
-ale siadło – mówi Pietrek z zamkniętymi oczyma przez sen.
-jak mogliście połamać te stalowe łóżko – mówi brechtająca się Ellie.
Nagle wszyscy przyjaciele ujrzeli przenikającą jasność. Po chwili wszystko wróciło już do normy i na nowo rozkręciła się impreza. Ellie postanowiła w końcu wykonać swe zadanie i udać się do całodobowego po procenty. Jednak obawiała się sama pójść do sklepu, ale pomoc szybko zaoferował Gregor. Gdy wracali już z mokrym prowiantem spotkało ich coś niespodziewanego, a mianowicie drzwi wejściowe do hotelu były zamknięte na sto spustów. Para nie wiedziała co ma uczynić. Nie mogli dostać się do środka, a nie chcieli również obudzić współlokatorów. Niestety Ellie ani Gregor nie mieli przy sobie telefonu komórkowego, dlatego postanowili znaleźć parę kamieni  i rzucić nimi w okna balkonowe, w których przebywała Miranda, Maciek i śpiący królewicz Pitrek. Kamień rzucony przez Gregora w trafił wprost do pokoju, a dokładniej w dłoń Żyły, który właśnie się obudził. Cała ekipa wyszła na balkon.
-co wy odwalacie? – pyta z niedowierzaniem Miranda.
-nie widzieliście przypadkiem tam na dole mojego nowego szlafroku? – pyta zaciekawiony, a z drugiej strony rozmarzony Pietrek, jednak na te słowa nikt nie zwrócił uwagi.
Gregor wspólnie z Ellie opowiedzieli całą przykrą historię. Dobroduszny Piter zdecydował się dać im swój jednoosobowy namiot, jednak pod warunkiem, że przy okazji poszukają jego szaty. Po 30 minutowym szukaniu, szlafrok nie został jednak odnaleziony. Więc Piotr  z ogromnym bólem serca pożyczył im swój składany domek.
-uwaga, leci  hehehe – mówi  Piotrek.
Ellie i Gregor długo zmagali się z rozstawieniem namiotu, mimo wielkich starań nie dokonali cudu. Piter postanowił tym razem rzucić im już nadymany materac jednoosobowy. Piotrek życzył im dobrej nocy i poszedł dalej w kime. Ellie nie czuła się komfortowo leżąc w łóżku z Gregorem, jednak była totalnie wykończona, więc przytuliła się do piwa i zasnęła.
4:50
-śpisz? – szepcze przez megafon Żyła z balkonu do Ellie.
Jednak nikt nie odpowiedział na te słowa , dlatego Pitrek  ponownie zawrócił do swojego legowiska.
PO PORANKU:
-aaaaaaaa ! – krzyczy Ellie wstając na równe nogi.


Dziewczyna ujrzała przed sobą przebudzającego się Gregora, który leżał na ziemi, ponieważ z materacu przez cała noc wydobywało się powietrze.


-super, dał nam dziurawy materac  - mówi do siebie Ellie.
W dodatku dowiedziała się co ją raptem obudziło. Była to rześka, zimna woda wydobywająca się z systemu nawadniającego trawnik, na którym się znajdowali. Po chwili Gregor wstał również. Para była zmoczona i zmarznięta. Całej akcji przyglądał się z balkonu Bastian, który spoglądał na nich złowieszczym wzorkiem. Na tym samym balonie, tuż obok Bastiego stał Piotrek grający hymn Polski na flecie. Piłkarz i skoczek wkrótce siebie ujrzeli, byli w szoku, że ich balkony są łączone. Nagle do ogródka przybiegła kobieta z obsługi hotelu.
-Dzień dobry młodzieży – mówi radośnie kobieta – herbatki czy kawki ?
-dziękujemy, my się będziemy zbierać – mówi Gregor uśmiechając się delikatnie.

Ellie od razu poprosiła kobietę, by ta nie powiedziała nic jej ojcu, o całym zdarzeniu. Kobieta przystała na jej prośbę i na dodatek pokazała im drogę ewakuacją, dzięki, której udało im się dostać bez żadnych problemów do pokoju.

poniedziałek, 28 lipca 2014

8. Trudna podróż do pokonania

Życie to droga, którą przemierzamy krok po kroku. Czasem trafiamy na przeszkody, ale wszystkie są do pokonania, tym bardziej, że nagroda na końcu drogi wszystko zrekompensuje.

Ellie i Miranda otworzyły delikatnie drzwi, by nikogo nie obudzić i wyglądnęły na korytarz, czy nikt nie czai się na nich. Niestety dziewczyny nic nie widziały, ponieważ było totalnie ciemno, dlatego pomyślały, że teren jest czysty. Nagle gdy siostry na paluszkach przemieszczały się po korytarzu usłyszały czyjś głos:
-chodźcie tutaj  - mówi zjawa siedząca na kanapie z laptopem, który świecił jej jedynie twarz.
Dziewczyny ogromnie się wystraszyły, nie miały pojęcia z kim mają do czynienia. Gdy podeszły bliżej zauważyły, że to tylko ich ojciec.


-czemu wy jeszcze nie śpicie, co? – pyta Klopp.
Siostry zaczęły ściemniać ojcu, że wcale nie chciał robić niczego niedobrego. Powiedziały mu, że stęskniły się za nim i chciały sobie z nim pogawędzić. Klopp kupił tę bajeczkę i zaczął na laptopie pokazywać córkom swoje zdjęcia z ubiegłych wakacji. Siostry przy tym wynudziły się niemiłosiernie. Nagle na monitorze ukazała się fotka roznegliżowanej kobiety.  Ellie i Miranda z szoku. Z wrażenia, aż odwróciły wzrok w przeciwną stronę.





Jurgen natomiast cały zaczerwieniony udał, że nic takiego nie miało miejsce.

PO CHWILI:

-o ho! – Klopp podniósł palca do góry, jakby coś wyczuł



– idą pielgrzymki – dodaje Jurgen słysząc jak ktoś otwiera drzwi.
Mężczyzna od razu podbiegł do wybiegających z pokoju uciekinierów, a siostry dzięki tej sytuacji mogły uciec od nudziarza. Miranda i Ellie będąc już w swoim pokoju czekały, aż w końcu pozbędą się ojca czatującego na korytarzu.
-pss – mówi szeptem Poldi, który właśnie się obudził – ej, bo papier toaletowy się skończył, weźcie od tego Maćka, Piotrka i Gregora po rolce, ok?
-jasne – mówi pół żartem, pół serio Ellie.


Dopiero o 1:00 w nocy dziewczynom udało się zakraść do pokoju skoczków. Jednak, żeby tam dotrzeć musiały jechać windą, w której siostrom zakręciło sie w głowie.




-zaraz się chyba porzygam – mówi Ellie trochę się chwiejąc.
W dodatku dziewczyny jadąc urządzeniem mieli przy sobie trzech innych ludzi, innej narodowości, mówiących każdy po innym języku. Gdy tylko obce osoby wyszły z windy, Ellie i Miranda miały okazję, by w niej zwymiotować.
-nigdy więcej tą windą – mówi z ulgą Miranda.
Po przejażdżce, siostry w końcu zapukały do drzwi, jednak ujrzały w nich nie te osoby co trzeba. W progu zobaczyły Mario Gotze, owiniętego jedynie białym ręcznikiem.



Dziewczyny trochę się przeraziły, ponieważ ostatnią tą osobę widziały w sklepie handlowym, wmawiającego im, że jest modelem.
-piłkarz.. wiedziałam – mówi smętnie Miranda.
-gdzie do cholery jest pokój Gregora? – zapytuje Ellie stojąc ciągle z siostrą przed Mario.
-na co wam jakieś dziadki mrozy, chodźcie do nas, my was rozgrzejemy – mówiąc to Mario wepchnął siostry do środka pokoju
To co Ellie i Miranda zobaczyły w środku przeszło ludzkie pojęcie. Wewnątrz pomieszczenia ujrzały ogromny bałagan – na podłodze leżały m.in. skórki od bananów, prezerwatywy.



Po chwili dostrzegły  też  Bastiana i Thomasa, będących w samych bokserkach, w dodatku pijących procenty, skacząc przy tym po łóżkach.




Nagle z łazienki wybiegł Manuel przebrany za SUPERMENA.



-hera, koka, hasz, LSD TA ZABAWA PO NOCACH SIĘ ŚNI – podśpiewuje Manuel.
-chodźcie, chodźcie – mówi Mario – zaraz zaczyna się ‘’ Powrót do szkoły ‘’, może obejrzycie razem z nami, hmm?



-oo Ellie, Ellusiu ! Musimy pogadać – mówi pijany Bastian.


-TEN KOT JEST RUDY Y NA PEWNO RUDY Y – wyje Thomas, tańcząc, jedząc przy tym jednocześnie.




Nagle wszyscy zgromadzeni usłyszeli jakieś walenie w ścianę, a potem krzyk zza niej:
-zamkniecie te japy, ja chce spać !
Ellie i Miranda od razu rozpoznały ten głos, był to Piotr Żyła. Na samą myśl, że skoczkowie mają obok nich pokój siostry były przerażone. Po chwili siostry będące oszołomione tłokiem wydarzeń, postanowiły jak najszybciej uciec z tego pokoju, mimo tego, że nie było łatwo. Gdy wybiegły z pomieszczenia na korytarzu spotkały Maćka, który prześwietlał im  latarką prosto w oczy.
-MACIUŚ ! – krzyczy uradowana Miranda, która w końcu ujrzała swojego chłopaka.



Chłopak wziął ją w ramiona i cmoknął ją w delikatnie w usta. Ellie wsadziła sobie dwa palce do gardła, udając przy tym, że zaraz będzie rzygać.

-chodźcie do nas, Piotrek i Gregor już się nie mogą was doczekać - mówi Maciek otwierając drzwi do swojego pokoju.

niedziela, 27 lipca 2014

7.Podróż



  Nasze życie jest podróżą, szko­da tyl­ko, że nikt dob­rze nie za­pako­wał mi walizek.



NA LOTNISKU

-Mira !Wyłaź z toalety !Nie jesteś  jedyna !

10 minut później

-No wyłaź !Zaraz się spóźnimy na samolot!-woła ponownie Ellie

-no już , już –odpowiada  wychodząc z pomieszczenia , do którego wpuściła siostrę-Za 5 minut kończy się czas w jakim możemy wsiadać do samolotu!

Siostry cudem wsiadły do maszyny , jednak gdy szukały miejsca do siedzenia zorientowały się , ze zostały tylko 2 ostatnie ale niestety usadowione w odstępach .Miały do wyboru czy usiądź ze skoczkiem lub z piłkarzem .Blondynka miała nieco lepsze wyczucie czasu i szybko wskoczyła na miejsce koło Piotrka . 



Natomiast  Mirandzie pozostawało jedynie siedzenie z Piszczem.Po krępującej ciszy , która trwała ok. 20 minut przemówił Pitrek

-fajny ten samolot hhehehe….no fajny , fajny ..siedzenia takie ciepłe i klozet taki amerykański …hehehheheh 



-no ,ładna pogoda –odpowiedziała rozgoryczona Ellie – co tak cuchnie ?-mówią to , odwróciła się i zobaczyła jak jej brat , Lukas trzyma w jednej ręce ogórka kwaszonego a w drugiej wiaderko z nimi-Oho! Już wszystko jasne!



-Ktoś se rzyga …hheheheheheh…oooo to ten blondas…hhehehehh…Schürrle –mówi prawie płacząc ze śmiechu skoczek

PRZY LĄDOWANIU

-Brawooooo!Brawoooo !Brawooooooo!-krzyczy i klaska Pitrek- udało się , żyjemy !



Po odebraniu walizek cała rodzina wraz z piłkarzami , trenerami i skoczkami udała się do hotelu , gdzie rozdzielili się na pokoje. Mianowicie siostry były z rodzeństwem i Piszczem , Błaszczem , a reszta osób w drugim pokoju. 

O dziwo Klopp  ukazał swe anielskie serce w tym , że załatwił im pokoje z niemieckimi sportowcami.

 Następnie  wszyscy rozeszli się i zakwaterowali.

-Lewy ! Dlaczego wziąłeś sobie wszystkie szafki ?-mówią lekko poirytowani polscy reprezentanci –nawet łóżko , które masz podwójne przyłączyłeś do innego!

-przestańcie !Ja muszę  mieć warunki do godnego życia, bo  gdy się nie wyśpię to grymaszę i nie mogę nic przełknąć! –odpowiada na zarzuty kolegów



W TEJ SAMEJ CHWILI

-Co się stało z moją walizką ?tu były ubrania , a nie alkohol ! Musiałam wziąć nie ta walizkę !-żali się siostrze Miranda –Fuuuuu ! tu są jakieś bokserki i ... to walizka Neuera .

-skąd wiesz ?-pyta zaciekawiona Ellie



W tym momencie Mira podniosła do góry koszulkę z napisem nazwiska Manuela i oświadczyła , że idzie do niego , bo jeszcze znajdzie coś w jej walizce.


-Ojej , ten debilek zaczął mi się tłumaczyć z sytuacji –jak on mnie denerwuje –Aaaaa! Bastian chce z tobą o czymś porozmawiać , zapewne o tym samym więc na twoim miejscu bym się nie fatygowała –mówiąc to siostra rzuciła się na łóżko .

-Mogłaś mu powiedzieć , że zadzieram kiece i lecę-mówiąc to znów się przypomniała pewna piosenka i oczywiście zaczęła śpiewać –Lecę , bo chce  . Lecę , bo znów kochammm Cięęę!Kocham Cię !



-Sisterś , już ta pora ..tak ta pora !

-Kolacja ?

-Kolacjaaaaaaaaaaaaaaaaaa !Mam nadzieję  ze będzie zjadliwa ..oby nie było puszystego  puree z ziemniaczków

NA STOŁWCE

-Chodźcie , usiądźcie z nami ! – wołają Maciek  Pitrek i Gregor

Gdy Manuel i Bastian to poczuli coś , czego nie znali .To było coś dziwnego,  to była zazdrość .Dziewczyny w tym momencie podeszły do swoich kumpli i zaczęły z nimi rozmawiać .Niedługo potem dosiedli się do nich Błaszczu i Piszczu .Ile było radochy , kiedy kelnerki położyły , a nie to za łagodnie powiedziane ..walnęły z wielkim impetem talerz z wielką porcją puszystego Puree z ziemniaków wraz z kawałkami sałaty i schabowym nieznanego pochodzenia .To było nieco dziwne , bo niemiecka reprezentacja dostała krewetki po tajsku .Jednak  przyjaciół  mimo głody nie opuszczał dobry humor i wkrótce zaczęli głośno się śmiać

-Paaaaaaaa-  zaczęła Ellie

-raboleeee-  dokończyła jej siostra

Wkrótce już cały stolik zaczął śpiewać tą jakże ambitną piosenkę .Nawet Gregor podśpiewywał głośno melodię , rozkręcając tym samym ich ‘’dinner party’’.


-Parabole tańczą , tańczą , tańczą , tańczą , tańczą …-śpiewają wspólnie imprezowicze


-Czy wy jesteście normalni ?-drze się w niebo głosy kucharka

Przyjaciele spojrzeli tylko na siebie , zaczęli się śmiać i po namyśle przeprosili .

PO KOLACJI

-Idziemy na lody ?-pyta Maciek

- Cooooo ?Nie najadłeś się tą wykwintną kolacją ?-odpowiada Gregor

-Choć wyglądało to bardzo hmm…nowocześnie , to wolałem nie ryzykować .

Po piętnastu minutach grupka była już w kawiarni , w której umówili się co kto zamawia i aby nie robić kolejki wysłali Błaszcza , by  stanął w kolejce .Oczywiście wszyscy postanowili wybrać lody o smaku straciatella  tylko Ellie wybrała lody czekoladowe z miętą . Gdy już zjedli postanowili ruszyć na podbój rynku , ale się rozpadało i wrócili od razu do hotelu.

-O jak fajnie !Akurat dzisiaj musiała mi się skończyć wodoodporna mascara .Uhhh i jeszcze zrobiło się zimno , po prostu jest idealnie –powiedziała ironicznie Mira

Słysząc to Maciek zdjął swoją bluzę i okrył nią swoją dziewczynę , uśmiechając się przyjacielsko.


.Po powrocie do apartamentu przyjaciele rozłączyli się i wzięli kąpiel .Gdy już próbowali zasnąć zobaczyli jak Lewy zdejmuje swoje różowe bokserki na krześle i zasypia .Po tym strasznym obrazku siostry zdecydowały , że nie zasną z tym psycholem w jednym pomieszczeniu , podeszły do swoich współlokatorów , aby zaproponować im ucieczkę .Niestety chłopacy już zasnęli ,a dziewczyny nie miały serca , by ich budzić .
-Dobra ja idę do Maćka , wybierasz się zemną ?-pytając się o to Miranda wzięła w ręce czarna bluzę swoje chłopaka 



-No jasne , w końcu  na spokojnie porozmawiam z Gregim .