poniedziałek, 28 lipca 2014

8. Trudna podróż do pokonania

Życie to droga, którą przemierzamy krok po kroku. Czasem trafiamy na przeszkody, ale wszystkie są do pokonania, tym bardziej, że nagroda na końcu drogi wszystko zrekompensuje.

Ellie i Miranda otworzyły delikatnie drzwi, by nikogo nie obudzić i wyglądnęły na korytarz, czy nikt nie czai się na nich. Niestety dziewczyny nic nie widziały, ponieważ było totalnie ciemno, dlatego pomyślały, że teren jest czysty. Nagle gdy siostry na paluszkach przemieszczały się po korytarzu usłyszały czyjś głos:
-chodźcie tutaj  - mówi zjawa siedząca na kanapie z laptopem, który świecił jej jedynie twarz.
Dziewczyny ogromnie się wystraszyły, nie miały pojęcia z kim mają do czynienia. Gdy podeszły bliżej zauważyły, że to tylko ich ojciec.


-czemu wy jeszcze nie śpicie, co? – pyta Klopp.
Siostry zaczęły ściemniać ojcu, że wcale nie chciał robić niczego niedobrego. Powiedziały mu, że stęskniły się za nim i chciały sobie z nim pogawędzić. Klopp kupił tę bajeczkę i zaczął na laptopie pokazywać córkom swoje zdjęcia z ubiegłych wakacji. Siostry przy tym wynudziły się niemiłosiernie. Nagle na monitorze ukazała się fotka roznegliżowanej kobiety.  Ellie i Miranda z szoku. Z wrażenia, aż odwróciły wzrok w przeciwną stronę.





Jurgen natomiast cały zaczerwieniony udał, że nic takiego nie miało miejsce.

PO CHWILI:

-o ho! – Klopp podniósł palca do góry, jakby coś wyczuł



– idą pielgrzymki – dodaje Jurgen słysząc jak ktoś otwiera drzwi.
Mężczyzna od razu podbiegł do wybiegających z pokoju uciekinierów, a siostry dzięki tej sytuacji mogły uciec od nudziarza. Miranda i Ellie będąc już w swoim pokoju czekały, aż w końcu pozbędą się ojca czatującego na korytarzu.
-pss – mówi szeptem Poldi, który właśnie się obudził – ej, bo papier toaletowy się skończył, weźcie od tego Maćka, Piotrka i Gregora po rolce, ok?
-jasne – mówi pół żartem, pół serio Ellie.


Dopiero o 1:00 w nocy dziewczynom udało się zakraść do pokoju skoczków. Jednak, żeby tam dotrzeć musiały jechać windą, w której siostrom zakręciło sie w głowie.




-zaraz się chyba porzygam – mówi Ellie trochę się chwiejąc.
W dodatku dziewczyny jadąc urządzeniem mieli przy sobie trzech innych ludzi, innej narodowości, mówiących każdy po innym języku. Gdy tylko obce osoby wyszły z windy, Ellie i Miranda miały okazję, by w niej zwymiotować.
-nigdy więcej tą windą – mówi z ulgą Miranda.
Po przejażdżce, siostry w końcu zapukały do drzwi, jednak ujrzały w nich nie te osoby co trzeba. W progu zobaczyły Mario Gotze, owiniętego jedynie białym ręcznikiem.



Dziewczyny trochę się przeraziły, ponieważ ostatnią tą osobę widziały w sklepie handlowym, wmawiającego im, że jest modelem.
-piłkarz.. wiedziałam – mówi smętnie Miranda.
-gdzie do cholery jest pokój Gregora? – zapytuje Ellie stojąc ciągle z siostrą przed Mario.
-na co wam jakieś dziadki mrozy, chodźcie do nas, my was rozgrzejemy – mówiąc to Mario wepchnął siostry do środka pokoju
To co Ellie i Miranda zobaczyły w środku przeszło ludzkie pojęcie. Wewnątrz pomieszczenia ujrzały ogromny bałagan – na podłodze leżały m.in. skórki od bananów, prezerwatywy.



Po chwili dostrzegły  też  Bastiana i Thomasa, będących w samych bokserkach, w dodatku pijących procenty, skacząc przy tym po łóżkach.




Nagle z łazienki wybiegł Manuel przebrany za SUPERMENA.



-hera, koka, hasz, LSD TA ZABAWA PO NOCACH SIĘ ŚNI – podśpiewuje Manuel.
-chodźcie, chodźcie – mówi Mario – zaraz zaczyna się ‘’ Powrót do szkoły ‘’, może obejrzycie razem z nami, hmm?



-oo Ellie, Ellusiu ! Musimy pogadać – mówi pijany Bastian.


-TEN KOT JEST RUDY Y NA PEWNO RUDY Y – wyje Thomas, tańcząc, jedząc przy tym jednocześnie.




Nagle wszyscy zgromadzeni usłyszeli jakieś walenie w ścianę, a potem krzyk zza niej:
-zamkniecie te japy, ja chce spać !
Ellie i Miranda od razu rozpoznały ten głos, był to Piotr Żyła. Na samą myśl, że skoczkowie mają obok nich pokój siostry były przerażone. Po chwili siostry będące oszołomione tłokiem wydarzeń, postanowiły jak najszybciej uciec z tego pokoju, mimo tego, że nie było łatwo. Gdy wybiegły z pomieszczenia na korytarzu spotkały Maćka, który prześwietlał im  latarką prosto w oczy.
-MACIUŚ ! – krzyczy uradowana Miranda, która w końcu ujrzała swojego chłopaka.



Chłopak wziął ją w ramiona i cmoknął ją w delikatnie w usta. Ellie wsadziła sobie dwa palce do gardła, udając przy tym, że zaraz będzie rzygać.

-chodźcie do nas, Piotrek i Gregor już się nie mogą was doczekać - mówi Maciek otwierając drzwi do swojego pokoju.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.