środa, 23 lipca 2014

2. Nieproszeni goście

 W moim świecie zawsze jest dobrze i wesoło, tylko czasem przychodzą niezaproszeni goście.

Gdy ojciec tylko opuścił mieszkanie Miranda i Ellie zdecydowały podzielić się pokojem. Miranda zajęła pół wielkiej szafy i dwie komody, natomiast Ellie pozostałą część. Po krótkiej organizacji, kto na jakim łóżku śpi i kto ma jakie miejsce dla siebie, dziewczyny zaczęły rozpakowywać swe walki.





 Siostry zauważyły, że ich pokój jest z łazienką, dlatego Miranda od razu oznajmiła:
-to ja idę pod prysznic – mówiąc to zabrała swój ręcznik i różowe kapcie w panterkę ze sobą.
Ellie w tym czasie postanowiła skorzystać z laptopa swojej siostry.



 Po przeglądnięciu wszystkich ciekawych stron internetowych, dziewczyna postanowiła się rozglądnąć po mieszkaniu. Wychodząc z pokoju dostrzegła jeszcze jedno pomieszczenie. W środku znajdowały się, niektóre rzeczy Roberta i Lukasa. Od razu domyśliła się, że trafiła do komnaty braciszków, a widząc na biurku czapkę z daszkiem z napisem ‘ AHA ‘ była już przekonana. Wkrótce zeszła też schodami na dół, gdzie znajdowała się kuchnia, przedpokój, pokój ojca i salon. Gdyby dom był zadbany należałby do tych naprawdę z klasą i wdziękiem. Po chwili wzrok Ellie skupił się na tarasie, na którym znajdował się ogromny basen, leżaki, a tuż obok niego ogromny parasol.



-to jest to – mówi do siebie, trochę rozmarzonym głosem.
Po chwili wróciła z powrotem na górę do pokoju, a tam czekała już na nią Miranda w mięciutkim szlafroczku i maseczką na twarzy.



-wiesz, ten taras, o którym wspomniał ojciec jest naprawdę cudowny. Przebieraj się, idziemy na smażing- plażing – mówi podekscytowana Ellie.
-sama nie wiem, jestem totalnie zmęczona. Może przełóżmy to na jutro? – pyta ledwo patrząca na oczy Miranda.
-no chodź, nie daj się prosić. Nie będę gniła tutaj na kanapie!
-ech..no ok – odpowiada trochę niezadowolona z tej propozycji siostra.
Po tych słowach Ellie weszła do łazienki wykąpać się i odświeżyć. 20 min. później wyszła z toalety w stroju kąpielowym. Miranda również już czekała na nią, mając na głowie kapelusz, a w rękach trzymając krem UV. W kilka sekund dziewczyny dotarły już na dwór.





Rozsiadły się wygodnie na leżakach i rozglądnęły się dookoła. Tuż na wprost dziewcząt znajdowało się boisko do grania w piłkę nożna. Dziewczyny popatrzyły na siebie, przewracając oczami. Nienawidziły tej gry. Uważały, że piłkarze i tym podobni to niedorozwinięte dzieci. Wkurzało je, że bracia są piłkarzami, a ojciec selekcjonerem. Ellie i Mirandę zawsze ciągnęło do show biznesu. Marzyły o pracy w modelingu, chciały być piosenkarkami, żyć wśród sławnych ludzi. Nie rozumiały obranej drogi Roberta, Lukasa i ojca.

-wiesz – przerywa cisze Miranda – może te wakacje nie będą takie złe, jak się zapowiadają.
-jak postaramy się omijać piłkarzy i tą całą szopkę szerokim łukiem to może na serio będzie okey.
Ellie i Miranda postanowiły uciąć sobie krótką drzemkę, a za jakąś godzinę Miranda postanowiła przynieść jej i siostrze jakiś chłodny napój z lodówki. Gdy była już w domu usłyszała jakieś dziwne chichoty. Dziewczyna trochę się wystraszyła, więc szybko pobiegła do siostry.
-Ellie! Słyszałam jakieś głosy, chodź tu szybko! – krzyczy Miranda z niepokojem.
Ellie natychmiast wstała i pobiegła w kierunku siostry.
-chodź sama posłuchaj – mówiąc to Mira pociągnęła Ellie za rękę.
Teraz siostry już wspólnie słyszały jakieś odgłosy, a zaraz po tym ktoś zaczął szarpać za klamkę. Dziewczyny były już pewne – ktoś chce dostać się do ich domu za wszelką cenę.
-co robimy? – mówi z przerażeniem Miranda – ktoś chce się do nas włamać, dzwońmy po policję!
-zanim przyjadą będzie już za późno. Patrz! Oni próbują otworzyć drzwi – mówiąc to Ellie patrzyła na zamek od drzwi – masz! – Ellie podała siostrze gaz łzawiący, a sama dla siebie zostawiła kij bejsbolowy – robimy tak, stajemy obok drzwi i gdy oni tylko wejdą do środka naparzamy w nich ile wlezie, rozumiesz?
Miranda kiwnęła twierdząco głową.



 Następnie oby dwie podbiegły na palcach koło drzwi wejściowych. Chwilę później ‘’włamywaczom’’ udało się wejść do środka. Byli to trzej dość wysocy mężczyźni ubrani w strój piłkarski. Przekraczając próg mieszkania wesoło ze sobą rozmawiali.



Nie zauważali, że z dwóch stron są otoczeni przez Ellie i Mirandę. Siostry nie zważając na nic, zaczęły ruszać do boju. Miranda dwóm pierwszym z brzegu psiknęła gazem w oczy, natomiast Ellie ostatniemu walnęła kijem w członek.
-aaaaaaaaaa ! – drą się wszyscy na raz.



Siostry zadowolone z pomyślnej akcji przybiły sobie żółwia na znak zwycięstwa. Nagle do domu wszedł Lukas. 



Widząc całe zamieszanie otworzył szeroko usta ze udziwnia.



-motyla noga! Co tu się dobrego dzieje? – mówi zszokowany brat.
-włamywacze! Chcieli się włamać do naszego mieszkania, ale już jest wszystko w  porządku – mówi dumna z siebie Ellie pokazując swoje bice.




Lukas zaczął się ogromnie śmiać, po czym wyjaśnił swoim siostrą, że to wcale nie zbrodniarze tylko piłkarze z BVB, którzy przychodzą do Jurgena.
-to dlaczego się włamali? – pyta Ellie
-mają klucze od starego. Przyszli na trening. Chyba wiecie, że nasz taras jest połączony z boiskiem, na którym codziennie trenują chłopaki.
Ellie i Miranda usłyszawszy te wyjaśnienie, aż zamurowały. Nie wierzyły własnym uszom to co powiedział Lukas. Nie wyobrażały sobie, że każdego ranka będą mieć na tarasie umorusanych piłkarzy.
-może nam pomożecie !? – zwija się z bólu jeden.





-Mira, zaprowadź Matsa i Piszcza do łazienki, niech przemyją oczy, a ty Ellie pomóż mi z Błaszczem – dyryguje Lukas.
Miranda niechętnie posłuchała brata. Nie pomogła nawet chłopakom wstać z ziemi, po prostu poszła w kierunku łazienki, a ci z rękoma przyłożonymi do oczu poszli za nią.
-no myjcie te swoje oczyska – mówi oschle Miranda.
Piszczu i Mats odkręcili kran i zaczęli lać wodę na swoje oczy.



Miranda siedząc na desce od toalety przyglądała się piłkarzom. Po paru minutach mężczyźni stwierdzili, że już im lepiej.
-nareszcie widzę na oczy – mówi Mats – oo, co tu moje piękne oczy widzą – Mats spoglądnął na Mirandę, która była jedynie w stroju kąpielowym.



Dziewczyna przez całe zdarzenie zapomniała, że jest pół naga. Szybko owinęła się ręcznikiem.
-ej ! To jesteś tą córką Almy Rey? – zaczął Piszczu.
-Polak? – pyta ze zdziwieniem Miranda.
-no oczywiście, że tak. Łukasz Piszczek jestem, a to Mats Hummels – mówi trochę nieśmiale chłopak.



-to ty jesteś Polką? Słyszałem, że w Polsce same piękne dziewczyny są – mówi zalotnie Mats spoglądając na Mirandę – to chyba prawda.
-jesteście beznadziejni. Totalni idioci – mówiąc to Miranda strzeliła z liścia Piszczowi i Matsowi i wyszła z pomieszczenia.

W TYM SAMYM CZASIE:

-nie mam zamiaru mu pomagać! Wystraszył mnie na amen – mówi ze złością Ellie do Lukasa.
-ale Błaszczu jest obolały. Walnęłaś go akurat w dość czułe miejsce. Chociaż lód przynieś, proszę  - mówiąc to Poldi położył Kubę Błaszczykowskiego na kanapę.
-aaaaa, boliii – syczy Błaszczu próbując delikatnie uśmiechać się do Ellie.



STUK, PUK, PUK…
-proszę ciebie, nie mów, że to kolejni niezapowiedziani goście – Miranda wysłała gniewne spojrzenie bratu.


Dziewczyna podeszła do drzwi, a zaraz po tym je otworzyła. To co w nich ujrzała przeszło ludzkie pojęcie…

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.