Zakupy są jak narkotyk uszczęśliwiają nas i sprawiają nam przyjemność. Jednak gdy otrzymujemy wyciąg z banku cała magia pryska.U progu drzwi stali trzej mężczyźni , którzy rozmawiali w języku nieznanym przez dziewczynę.
- Wer ist das?- mówią
jednocześnie
-o nie ! Ukas zorganizowałeś ich zlot
?-krzyczy zdesperowana Miranda.
Lukas podbiega do
drzwi i witając ich serdecznie , wpuszcza do domu.
-Kochane siostrzyczki to jest : Manuel ,
Thomas i Bastian , ale nie martwcie się , oni przyszli jedynie na trening.
Dziewczyny nie
zareagowały na słowa brata i poszły i na górę . Po chwili znajdowały się w
wielkim salonie , urządzonym w stylu angielskim. Było tam przytulnie i ciepło
,urok temu miejscu dodawały wszechobecne ozdoby i motywy kwiatów .Dziewczyny
były zachwycone pięknym białym kominkiem w dekoracyjnej obudowie , który
znajdował się nieopodal wielkiego okna .Były w szoku , że jest w domu
przestrzeń bez dodatku związanego z piłka nożną. Po chwili zamknęły oczy i
zasnęły.
Jednak nie nacieszyły się długo harmonijnym
spokojem panującym w salonie, ponieważ za okna usłyszały jakąś irytującą rozmowę.
-OHHHHHH , no podaj w
końcu do mnie ! Ja też chcę strzelić gola !-drze się jakiś napaleniec na boisku
.
-nie jesteś moim
trenerem, żeby mi rozkazywać ! –odpowiada bezczelnie chłopak.
-nie moja wina, że
Joachim udał się z Danielką do galerii handlowej i teraz ja muszę przejąć
pałeczkę i was trenować do tej Brazylii –żali się Klopp
-a pocałuj się w dupę –
krzyczy któryś z piłkarzy
Dzięki tym okrzykom
godowym siostry na dobre obudziły się i szybko podbiegły do barierki, gdzie ujrzały
drużynę z ojcem na czele. Zdenerwowane dziewczyny zaczęły opieprzać piłkarzy, a
Lukas próbując złagodzić sytuację między nimi zaproponował wspólną imprezę.
-tylko ani słowa ojcu
o bibie ! – dodaje Lukas.
Dziewczyny postanowiły,
że zajmą się zakupami, a do piłkarzy należała reszta obowiązków.
Gdy Mira i Ellie
szykowały się do wyjścia przypadkowo usłyszały rozmowę, w której były
wspomniane ich imiona. Gdy rozmówcy znajdowali się obok dziewczyn okazało się ,
ze jest to Manuel ,Thomas i Bastian , którzy dyskutują o tym, jakoby siostry
były za bardzo sztywne na ową imprezę. Po tym co usłyszały zrobiło im się
przykro i postanowiły, że pokarzą im na co ich stać.
20 minut później:
-Rusz dupę! -woła
Miranda do siostry – musimy za 2 godziny być gotowe na imprezę !
-czekaj tylko dokończę
rozmowę z Ianem i Ryanem –odpowiedziała Elie- znalazłam nam idealnych partnerów
na imprezę !- mówiąc to dziewczyna rozmawiała przez telefon i próbowała
zmieścić jak największą ilość alkoholu do ręki.
-Dobra ja idę po
przekąski , a ty zajmij się alkoholem i spotykamy się za 15 minut w lidlu – Miranda
śpiesząc się włożyła siostrze do kieszeni banknot.
Gdy dziewczyny
znalazły się w sklepie naładowały cały wózek zdrowymi przekąskami i niewielką
ilością chipsów , coli i innych fast-foodów.
Gdy załadowały wyżywienie do OPLA ojca pojechały prosto do c&A gdzie zaczęły przymierzać potencjalne ciuchy na imprezę , lecz po 30 stroju uzgodniły, że jednak to nie sklep na taką okazję i gdy wychodziły ujrzały wielki złoty napis VERSACE.I już wiedziały, że to nie jest przypadek. Wchodząc tam dziewczyny zobaczyły, ‘’te‘‘ sukienki, które przymierzyły i po chwili szczęśliwe z podniesiona głową poszły do kasy , gdzie 2 blondynów ich zaczepiło.
-Siema laleczki! Co
tam? Nasze imiona to : Marco i Mario, jesteśmy przyjaciółmi i wspólnie
pracujemy jako modele a na dodatek…..
-Ciii- uciszyła
rozgadanego blondyna Miranda- Za dużo informacji ! Powiedziałeś to wszystko w
jakieś 2 s i nawet nie wiem kto to Maicon i Dario.
Lekko czerwonawi chłopcy, zmierzyli je
wzrokiem ,spojrzeli na siebie i wyszli. Będąc przy kasie Ellie osłupiałą
.Mianowicie jej super extra kiecka kosztowała krocie ,a ona miała jedynie w
kieszeni parę euro ,jednak przypomniało jej się , ze ojciec dał im kartę na
wszelki wypadek więc skorzystała i dzięki temu siostry miały darmowe kiecki i
na dodatek starczyło im na mrożony jogurt . Po powrocie do domu dziewczyny
zaczęły sprzątać ,ale im się odechciało i zadzwoniły podczas nieobecności
piłkarzyków po sprzątaczki , które uporały się ze smrodem, zgnilizną i kurzem w
domu. Podczas gdy one zaczęły robić przekąski, zrobiły jeszcze większy bajzel w
kuchni. Poirytowane dziewczyny zadzwoniły do PizzaHut i zadowolone poszły się
szykować.










Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.