czwartek, 24 lipca 2014

3. Zakupoholiczki

 Za­kupy są jak narkotyk uszczęśliwiają nas i spra­wiają nam przy­jem­ność. Jednak gdy ot­rzy­muje­my wy­ciąg z ban­ku cała ma­gia pryska.
U progu drzwi stali trzej mężczyźni , którzy rozmawiali w języku nieznanym przez dziewczynę. 




- Wer ist das?- mówią jednocześnie
 -o nie ! Ukas zorganizowałeś ich zlot ?-krzyczy zdesperowana Miranda.
Lukas podbiega do drzwi i witając ich serdecznie , wpuszcza do domu.
 -Kochane siostrzyczki to jest : Manuel , Thomas i Bastian , ale nie martwcie się , oni przyszli jedynie na trening.
Dziewczyny nie zareagowały na słowa brata i poszły i na górę . Po chwili znajdowały się w wielkim salonie , urządzonym w stylu angielskim. Było tam przytulnie i ciepło ,urok temu miejscu dodawały wszechobecne ozdoby i motywy kwiatów .Dziewczyny były zachwycone pięknym białym kominkiem w dekoracyjnej obudowie , który znajdował się nieopodal wielkiego okna .Były w szoku , że jest w domu przestrzeń bez dodatku związanego z piłka nożną. Po chwili zamknęły oczy i zasnęły.



 Jednak nie nacieszyły się długo harmonijnym spokojem panującym w salonie, ponieważ za okna usłyszały jakąś irytującą rozmowę.
-OHHHHHH , no podaj w końcu do mnie ! Ja też chcę strzelić gola !-drze się jakiś napaleniec na boisku .
 -Miro , nie fauluj – drze się Klopp.




-nie jesteś moim trenerem, żeby mi rozkazywać ! –odpowiada bezczelnie chłopak.
-nie moja wina, że Joachim udał się z Danielką do galerii handlowej i teraz ja muszę przejąć pałeczkę i was trenować do tej Brazylii –żali się Klopp
-a pocałuj się w dupę – krzyczy któryś z piłkarzy
Dzięki tym okrzykom godowym siostry na dobre obudziły się i szybko podbiegły do barierki, gdzie ujrzały drużynę z ojcem na czele. Zdenerwowane dziewczyny zaczęły opieprzać piłkarzy, a Lukas próbując złagodzić sytuację między nimi zaproponował wspólną imprezę.
-tylko ani słowa ojcu o bibie ! – dodaje Lukas.
Dziewczyny postanowiły, że zajmą się zakupami, a do piłkarzy należała reszta obowiązków.
Gdy Mira i Ellie szykowały się do wyjścia przypadkowo usłyszały rozmowę, w której były wspomniane ich imiona. Gdy rozmówcy znajdowali się obok dziewczyn okazało się , ze jest to Manuel ,Thomas i Bastian , którzy dyskutują o tym, jakoby siostry były za bardzo sztywne na ową imprezę. Po tym co usłyszały zrobiło im się przykro i postanowiły, że pokarzą im na co ich stać.

 20 minut później:

-Rusz dupę! -woła Miranda do siostry – musimy za 2 godziny być gotowe na imprezę !
-czekaj tylko dokończę rozmowę z Ianem i Ryanem –odpowiedziała Elie- znalazłam nam idealnych partnerów na imprezę !- mówiąc to dziewczyna rozmawiała przez telefon i próbowała zmieścić jak największą ilość alkoholu do ręki. 



-Dobra ja idę po przekąski , a ty zajmij się alkoholem i spotykamy się za 15 minut w lidlu – Miranda śpiesząc się włożyła siostrze do kieszeni banknot.
Gdy dziewczyny znalazły się w sklepie naładowały cały wózek zdrowymi przekąskami i niewielką ilością chipsów , coli i innych fast-foodów.









Gdy załadowały wyżywienie do OPLA ojca pojechały prosto do c&A gdzie zaczęły przymierzać potencjalne ciuchy na imprezę , lecz po 30 stroju uzgodniły, że jednak to nie sklep na taką okazję i gdy wychodziły ujrzały wielki złoty napis VERSACE.I już wiedziały, że to nie jest przypadek. Wchodząc tam dziewczyny zobaczyły, ‘’te‘‘ sukienki, które przymierzyły i po chwili szczęśliwe z podniesiona głową poszły do kasy , gdzie 2 blondynów ich zaczepiło.
-Siema laleczki! Co tam? Nasze imiona to : Marco i Mario, jesteśmy przyjaciółmi i wspólnie pracujemy jako modele a na dodatek….. 




-Ciii- uciszyła rozgadanego blondyna Miranda- Za dużo informacji ! Powiedziałeś to wszystko w jakieś 2 s i nawet nie wiem kto to Maicon i Dario.


 Lekko czerwonawi chłopcy, zmierzyli je wzrokiem ,spojrzeli na siebie i wyszli. Będąc przy kasie Ellie osłupiałą .Mianowicie jej super extra kiecka kosztowała krocie ,a ona miała jedynie w kieszeni parę euro ,jednak przypomniało jej się , ze ojciec dał im kartę na wszelki wypadek więc skorzystała i dzięki temu siostry miały darmowe kiecki i na dodatek starczyło im na mrożony jogurt . Po powrocie do domu dziewczyny zaczęły sprzątać ,ale im się odechciało i zadzwoniły podczas nieobecności piłkarzyków po sprzątaczki , które uporały się ze smrodem, zgnilizną i kurzem w domu. Podczas gdy one zaczęły robić przekąski, zrobiły jeszcze większy bajzel w kuchni. Poirytowane dziewczyny zadzwoniły do PizzaHut i zadowolone poszły się szykować.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.