środa, 3 września 2014

28. Cześć, chcę Cię zjeść na ko­lację - lu­bię Two­je krwis­te mięso gru­py krwi AB.



-O serio ?-mówi pod nosem Ellie , słysząc z kim wychowawca dobrał ją do ławki

-Cześć!-wita się nowy sąsiad blondynki .-Mam na imię Ian , a ty?- wita się serdecznie podając  dziewczynie rękę Somerhalder .

-Hej…-zaczęła Ellie patrząc w błękitne oczy aktora –Ellie .Miło mi cię poznać –odpowiedziała również podając mu rękę 

Po przywitaniu się  nowi znajomi usiedli do ławki , gawędząc w międzyczasie .Rozmowa kleiła im się  bardzo , jednak po paru minutach została ona zakłócona  przez nerwowy śmiech Mirandy .Cała klasa momentalnie obróciła się w stronę okna wlepiając swój wzrok w ławkę dziewczyny przy , której stał Kaka .
-Ja nie będę z nim siedzieć .-zaczęła- Nie to , ze mam coś do ciebie – skierowała te słowa do sąsiada z ławki .-No ale ja się go obawiam 

-Nie ma czego rusałko – mówiąc to Ricardo usadowił swą rękę na ramieniu Mirandy kiwając przy tym głową 

-Hej! Wiem ,że  nasza znajomość nie zaczęła się jakoś dobrze ale no…jaką masz grupę krwi.. znaczy noo.. jak masz na imię , bo  ja jestem  Luis –mówiąc to Suarez odgarnął  dziewczynie włosy z  ramienia , odsłaniając przy tym jej szyję .
-Mam….-zaczęła przerażona szatynka trzymając rękoma swoją szyję –Mam na imię Miranda
-Miło  mi się poznać  Mirando – mówiąc to piłkarz patrząc na kawałek nieosłonięty jej szyi zagryzł usta
-Amen-krzyknęła Miranda odskakując od wampira
-Alleluja –wtrącił śpiewająco swe trzy grosze Kaka – Zapomniałbym powiedzieć ,że dzisiaj o godzinie 18.00 jest organizowane ognisko  i zbiórka jest pod budynkiem naszej szkoły.
Ellie była lekko zdziwiona widokiem usadowienia uczniów klasy . Mianowicie Erik siedział z Vani ,Bastian ……

DRYŃ
Po końcu lekcji siostry wraz z skoczkami  zaczęły kierować się w stronę pokoi . Miranda wraz z Maćkiem obmawiała plan , by nie wyszło na jaw ich zerwanie . Dziewczyna niemiała  ochoty na te gierki , ale postanowiła dotrzymać słowa.
-Pamiętaj przyjdź o 16.00 aa….-zaczął skoczek otwierając przy tym drzwi do apartamentu .- przyjdź do naszego pokoju-dodał  uśmiechając się nerwowo
Po tej krótkiej rozmowie dziewczyny również weszły do swojej siedziby , w której ujrzały Vanii siedzącą wraz z Erikiem na jej łóżku. Grupka nowych znajomych nie zauważyła wchodzących dziewczyn i nadal prowadziła pogawędkę przy której śmiali się niemiłosiernie .
-O cześc – wita się Taylor . –Musze wam o czymś powiedzieć –mówi uśmiechając się od ucha do ucha
- dajesz- odpowiadają  chórkiem siostry
-To mój chłopak – mówiąc to pokazuje palcem na wychodzącego z łazienki Bastiana

- To fajnieee…- odpowiadają ponownie zdziwione dziewczyny oddalając się nieco od par
-Zaraz się zrzygam – mówiąc to Ellie przewróciła oczami i wykonała gest wsadzania sobie palca w gardło.-Znają się dosłownie parę dni , a już są parą i najlepszymi przyjaciółmi –dodała 
 - Dobra nie mówmy już o nich dłużej .Chodźmy coś zjeść , bo jestem strasznie głodna – odrzekła Miranda uśmiechając się do siostry .
 
Po 20 minutach dziewczyny były już w knajpce z włoska kuchnią  nieopodal internatu .Zdziwiły się , gdyż kelnerem w tej kuchni był sąsiad z ławki Miry.
-W czym mogę służyć krwistym yyy….znaczy pięknym panną ?- pyta szarmancko Luis rumieniąc się przy tym niemiłosiernie.
-Poproszę Tortelli z gruszką i serem w maśle szałwiowym i wodę niegazowaną  – powiedziała zamyślona Miranda błądząca w menu restauracji
-Ja poproszę wodę  z cytryną  i Makaron z cukinią i szafranem- mówi Ellie przyglądając się uważnie  Suarezowi .-To jakaś kara ?- pyta się niepewnie 

- Nie , to knajpka mojej siostry i dzisiaj pomagam im w obsługiwaniu klientów.
Po tej jakże fascynującej pogawędce Luis poszedł dać zamówienie kucharzowi i dalej obsługiwać oblegają restaurację .Nie minęło nawet 10 minut gdy wnet Luis zjawił się z rękoma załadowanymi zamówieniem .Dziewczyny były zszokowane pracowitością klasowego kolegi .
-Hej – usłyszały głos znajomy tylko Ellie
-Siemaaaaaaa….- odpowiedziała  dziewczyna  uśmiechając się pięknie do znajomego

- Co wy tu robicie same ?- mówiąc to uśmiecha się przyjacielsko i podchodzi do nich postać nieznana zbyt dobrze brunetce.- Mam na imię Ian  -przedstawia się 

-Hejka ! Ja jestem Mira – mówiąc to dziewczyna pociągnęła siostrę robiąc miejsce dla nowego znajomego.
- Wy się nie znacie ?Jesteśmy w jednej klasie .-wyjaśnia blondynka spoglądając na zszokowanych tą wiadomością aktora i jej siostrę .
Znajomi z klasy rozmawiali dosyć długo o nurtujących ich wiadomościach odnośnie nowej szkoły i znajomych . Kiedy nagle , gdy skończyły spożywać zjawił się Luis patrząc rozkojarzony na stół
- Wezmę te miski !- wymlaskał biorąc całą zastawę .

- Kurczę ! Jest już 15:50 . Muszę już lecieć. Idziecie ze mną ?- pyta się Mira obecnych
Cała trójka zabrała się samochodem Iana  do internatu i dzięki temu po 10 minutach była już obecna na miejscu .
- Jestem ! –krzyknęła Miranda wbiegając do pokoju skoczków



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.