Nikt nie wie co nas czeka w przyszłości, ale jeśli się postaramy zostaniemy bohaterami dla siebie samych.
-już nigdy nie będziemy pomagać przy stadionie ! - mówi pewnego dnia Ellie siedząc na balkonie robiąc sobie przy tym fryzurę.
-taak ! Ta
praca totalnie mnie wykończyła. Musimy poszukać sobie nowej - odpowiada
Miranda, opalając się na leżaku.
Dzień ten
spokojnie i beztrosko przemijał dla dziewczyn, mimo tego, że wszyscy dookoła
byli ogromnie podenerwowani, bo to przecież już jutro miał odbyć się finał, w
którym zaprezentuje się reprezentacja Niemiec i Argentyny. Dzisiejszego dnia o
godzinie 7:00 całe zgrupowanie dotarło do Rio de Janeiro, w którym miało odbyć
się całe spotkanie. Po śniadaniu i rozpakowaniu się piłkarze Niemiec od razu
pognali na trening.
Dziewczyny w tym czasie korzystały z ostatnich chwil
spędzonych w Brazylii. Nagle na balon wszedł Erik, który dotykał swoimi palcami
łuk brwiowy.
Kiedy chłopak był już przy dziewczynach, Ellie i Miranda
dostrzegły, że Erik jest skaleczony.
-co ci się
stało !? - zaczyna panikować Miranda widząc krew.
-na
treningu się tak załatwiłem, ale nic i nie jest - uśmiecha się sztucznie Erik,
by ukryć swój ból.
-chodź,
zaraz ci to opatrzę - Miranda zniknęła na chwilę udając się w kierunku pokoju,
po chwili wróciła karząc Erikowi usiąść na krześle.
-to ja was zostawię,
idę do Matsa - mówi Ellie wychodząc z balkonu, a następnie z pokoju.
Miranda w
tym samym czasie zaczęła opatrywać ranę Erika.
-ssssss -
syczy Erik - to piecze!
-to woda utleniona,
muszę to jakoś odkazić - odrzeka Miranda ogromnie skupiając się na swoim
zadaniu.
-podoba ci
się Piszczek, sss? - pyta Erik nadal odczuwając ból rozciętego łuku brwiowego.
-skąd
wiedziałeś !? Słodki jest, prawda? Tylko on jakoś nie zwraca na mnie uwagi.
Jesteś facetem doradź mi, co mam zrobić, żeby mu zaimponować? - pyta Miranda poprawiając swój kosmyk włosów.
Erik trochę
posmutniał. Trudno było mu odpowiadać na to pytanie, ponieważ sam chciał
wiedzieć jak zaimponować Mirandzie, by ta w końcu go dostrzegła. Piłkarz
postanowił nie odpowiadać na to pytanie.
Miranda zauważyła, że to dla niego
kłopotliwe dlatego nie chciała drążyć dalej tematu.
-gotowe -
odrzekła Miranda spoglądając na opatrzoną ranę przyjaciela.
Erik
serdecznie podziękował Mirandzie za pomoc. Dziewczyna, po chwili znowu zniknęła
na chwilę w pokoju, by zanieść apteczkę, a po chwili wróciła na balkon. Idąc w
stronę Erik, który właśnie stał przy stoliku, niespodziewanie Miranda wykonała
manewr ciałem, tak jakby miała zaraz upaść.
Dziewczyna poślizgnęła się na
skórce od banana, jednak nie przewróciła się, bo w ostatniej chwili Erik złapał
ją w objęciach. Niespodziewanie na balon weszła, nie kto inny jak Alma Rey. Kobieta widząc swą córkę w objęciach mężczyzny osłupiała.
Erik i Miranda szybko
odskoczyli od siebie.
-co ty tu
robisz ? - pyta Miranda nie dowierzając, że przed sobą widzi swoją mamę, która
miała malutką Cziłałę na rękach.
-lepiej
powiedz co ty tu robisz? - mówi Alma wracając do zdarzenia, które przed paroma
sekundami ujrzała.
-to jest...
- zaczęła Miranda, jednak nagle przerwała jej matka.
-twój
chłopak, wiem skarbie. Nie musisz sie przy mamie krępować.
Erik i
Miranda zaczęli tłumaczyć całe zdarzenie kobiecie, jednak ta nadal stanowczo
trwała przy swoim zdaniu. Wkrótce do pokoju weszła Ellie, widząc w nim mamę
trochę się zdziwiła, jednak po chwili przywitała ją serdecznie. Alma
uświadomiła swoim córką, że przyjechała na finał i, że za dwa dni zabiera je do
Zakopanego. Do końca dnia, każdy już wiedział, że w ich hotelu znajduję się
Alma Rey. Wszyscy z osobna chcieli od niej zdjęcia i autografy. Kobieta z
przyjemnością rozdawała i fotografowała się ze swoimi fanami.
-koooochaaaaam
panią ! ! ! - mówi Mario Gotze ściskając, a prawie dusząc piosenkarkę.
Po kolacji
Mario Reus poprosił Almę, by zaśpiewała im na dobranoc. Kobieta bez żadnego
zastanowienia weszła na małą scenkę zaczynając śpiewać swoją jedyną,
najpopularniejszą piosenkę ' LA REBELDE '.
Wszyscy piłkarze byli oszołomieni koncertem Almy w stołówce. Ellie i Miranda nie wytrzymywały tego psychicznie.
Wszyscy piłkarze byli oszołomieni koncertem Almy w stołówce. Ellie i Miranda nie wytrzymywały tego psychicznie.
-nie dość,
że mamy Kloppa to jeszcze Almy nam brakowała - mówi Ellie siedząc na łóżku w
swoim pokoju.
Następnego
dnia każdy był już gotowy na wielki finał. Po obiedzie, który przyrządziła im
Ania całe zgrupowanie spakowało się, a następnie weszło do autokaru, który miał
ich zawieść na stadion.
-halo,
panowie uspokójcie się ! - krzyczy Klopp przez swój różowy megafon do piłkarzy,
którzy przekrzykiwali się wzjemnie - EEE ! - próbuje po raz kolejny Jurgen
zapanować nad wielkim hałasem.
Nagle do
autokaru weszła Alma Rey, po czym zrobiło się cicho jak makiem zasiał. Każdy
uważnie przyglądał się prowokującej piosenkarce, śliniąc się przy tym na jej widok.
Po chwili do autobusu weszła Ellie i Miranda.
Po chwili do autobusu weszła Ellie i Miranda.
-Mira,
usiądziesz ze mną? - pyta Erik robiąc miejsce dla swej przyjaciółki.
-idź - mówi
Ellie, poradzę sobie.
Ellie rozglądnęła się po autokarze. Niestety
okazało się, że jedyne wolne miejsce znajduję się przy boku Bastiana. Ten
widząc jej niezadowoloną minę rozsiadły się na całym fotelu, by ta nie mogła
usiąść przy nim. Dziewczyna poczuła się niezręcznie i było jej smutno, że całą drogę przestoi w autokarze. Jednak cała sytuację dostrzegł Thomas z Matsem, szybko reagując na to zdarzenie.
-chodź
Ellie, zmieścimy się we trójkę - mówi uradowany Thomas.
Dziewczyna rozpromieniła się na twarz, dzięki ofercie piłkarzy.
Po chwili jakimś cudem zmieściła się w fotelu dwuosobowym. Bastian znowu poległ, był załamany.
Po chwili jakimś cudem zmieściła się w fotelu dwuosobowym. Bastian znowu poległ, był załamany.
-słuchajcie
! Rozdaje tutaj dla każdego suchy prowiant - mówi Jurgen trzymając reklamówkę z
jedzeniem w górze - dostrzegam tu suchy chleb z pasztetem z Prochowic,
nadgryzione jabłko, herbata sypana w dodatku nieprzygotowana i jedna kostka
czekolady na ząb. Życzę smacznego - mówi Klopp chodząc po autokarze i rozdając
wszystkim obrzydliwe jedzenie.
-mmm, pychota - mówi Klopp jedząc po drodze.
-mmm, pychota - mówi Klopp jedząc po drodze.
Nagle do
autokaru weszła jeszcze jedna starsza kobieta, przypominająca cygankę.
-och już
pani jest ! Mówi Jurgen rozdając ostatni prowiant - panowie, to jest
przewodniczka, wyjął ją, by trochę uzmysłowiła wam historię tego wspaniałego
miasta jakim jest Rio. Na pewno będziecie ciekawi - zaczął Klopp.
-witajcie
ludu zgromadzony i ty plebsie - mówi przewodniczka spoglądając Kloppa.
Starsza
kobieta zaczęła nawijać nudne historyjki związane z tutejszym miastem. Kiedy
przemawiała była ogromnie zafascynowana i podniecona swoimi wypowiedziami.
Wszyscy ulali kobietę słuchając muzyki na słuchawkach lub po prostu rozmawiając
ze sobą. Po godzinie jady piłkarze byli już na miejscu. Tam przebrali się,
poszli na krótką rozgrzewkę przedmeczową i wkrótce dał się we znaki gwizdek
sędziego i głos Szpakowskiego.
Cały mecz Ellie i Miranda przesiedziały na ławce razem z rezerwowymi piłkarzami Niemiec. Mecz bardzo się dłużył, a obie drużyny szły w zaparte. Nawet krew polała się na boisku.
Obydwie chciał za wszelką cenę być mistrzem świata. Wkrótce rozpoczął się doliczony czas. Każdy był podenerwowany. Nawet Mira i Ellie, które nie były fankami futbolu zaczęły przeżywać to spotkanie. Nagle coś niesamowitego, coś wspaniałego dla piłkarzy Niemiec:
Cały mecz Ellie i Miranda przesiedziały na ławce razem z rezerwowymi piłkarzami Niemiec. Mecz bardzo się dłużył, a obie drużyny szły w zaparte. Nawet krew polała się na boisku.
Obydwie chciał za wszelką cenę być mistrzem świata. Wkrótce rozpoczął się doliczony czas. Każdy był podenerwowany. Nawet Mira i Ellie, które nie były fankami futbolu zaczęły przeżywać to spotkanie. Nagle coś niesamowitego, coś wspaniałego dla piłkarzy Niemiec:
-
-GOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOL ! A więc GEOTZE, GECE ! Niemcy blisko, bardzo blisko !
Popatrzymy się na cieszących Niemców ! - krzyczy Szpakowski przez swój
mikrofon.
Tłumy
szalały. Wszyscy kibice końcówkę meczu oglądali już na stojąco. Po paru
minutach mecz zakończył się wspaniałą wygraną dla piłkarzy Niemiec.
Cała reprezentacja zaczęła cieszyć się, tańcząc, wygłupiać się jednocześnie.
Miranda jako pierwsza podbiegła do Erika, by mu pogratulować. Chłopak porwał Mirandę ciepłym uściskiem i po chwili trzymając dziewczynę w ramionach pocałował ją.
Cała reprezentacja zaczęła cieszyć się, tańcząc, wygłupiać się jednocześnie.
Miranda jako pierwsza podbiegła do Erika, by mu pogratulować. Chłopak porwał Mirandę ciepłym uściskiem i po chwili trzymając dziewczynę w ramionach pocałował ją.
-ERIK ! - krzyknęła
Miranda nie dowierzając w to co się przed chwilą stało.
Niedługo po
tym rozpoczęły się dekorację.
Piłkarz otrzymali szereg gratulacji, podczas, którego Manuel bardzo serdecznie przywitał się z kanclerz Niemiec.
Wszyscy dostali medale, aż w końcu Niemcy dostali do swoich rąk puchar. Trzymając go w rękach dopiero wtedy poczuli, że są mistrzami świata.
Po oficjalnych gratulacjach, na boisko przyszły również żony, partnerki i dzieci piłkarzy.
Piłkarz otrzymali szereg gratulacji, podczas, którego Manuel bardzo serdecznie przywitał się z kanclerz Niemiec.
Wszyscy dostali medale, aż w końcu Niemcy dostali do swoich rąk puchar. Trzymając go w rękach dopiero wtedy poczuli, że są mistrzami świata.
Po oficjalnych gratulacjach, na boisko przyszły również żony, partnerki i dzieci piłkarzy.
-gratuluję
ci, wam z całego serca - mówi Ellie przytulając radośnie Thomasa.
Po godzinie
czasu piłkarze w końcu zeszli do szatni, a tam wyciągnęli swoje procenty, które
już przed meczem chłodzili w przenośnej lodówce. Każdy z zawodników porobił
sobie słit focie z pucharem i nie tylko.
Po paru godzinach wszyscy znaleźli się na imprezie, na której znalazły się znane twarze takie jak Rihanna.
Ellie i Miranda na własnej skórze ujrzały ile piłka nożna może przynieść pozytywnych emocji. Były pod ogromnym wrażeniem tak ciężkiej pracy, jaką wykonali Niemcy podczas tych mistrzostw. Na drugi dzień podekscytowanie i adrenalina zeszła, gdy rano obudzili się skacowani z ogromnym bólem głowy. Późnym popołudniem piłkarze pakowali się już w drogę powrotną.
Po paru godzinach wszyscy znaleźli się na imprezie, na której znalazły się znane twarze takie jak Rihanna.
Ellie i Miranda na własnej skórze ujrzały ile piłka nożna może przynieść pozytywnych emocji. Były pod ogromnym wrażeniem tak ciężkiej pracy, jaką wykonali Niemcy podczas tych mistrzostw. Na drugi dzień podekscytowanie i adrenalina zeszła, gdy rano obudzili się skacowani z ogromnym bólem głowy. Późnym popołudniem piłkarze pakowali się już w drogę powrotną.
Stuk, puk.
-proszę -
mówi Erik składając swoje ciuchy w kostkę, następnie wrzucając je do walizki.
-to ja -
mówi Mirnada wchodząc trochę nieśmiało - ten wczorajszy pocałunek...
-ja wiem,
nic nie znaczył. Przepraszam ciebie. Sam nie wiem co we mnie wstąpiło. Byłem
bardzo szczęśliwy i tak jakoś wyszło, przepraszam jeszcze raz - tłumaczy Erik,
chociaż tak naprawdę chciał wyznać Mirandzie jak bardzo ją kocha.
-to właśnie
chciałam usłyszeć. Jesteśmy przyjaciółmi, po co to zmieniać, nie? Słuchaj, jadę
z siostrą i mamą do domu, do Zakopanego. Chciałabym ciebie zaprosić. Jeśli
miałbyś czas przyjechać i mnie odwiedzić to serdecznie zapraszam. Możesz wziąć
jakiegoś kolegę, by Ellie nie było smutno - mówi Miranda patrząc w oczy
Erikowi.
-z miłą
chęcią. Za parę dni, kiedy wszyscy ochłoniemy na pewno się zjawię - mówi Erik
będąc zachwyconym tym pomysłem.
-po do zobaczenia
- mówiąc to Miranda przytuliła Erika.






.gif)

.gif)


























































Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.