Jak bardzo powinna nas interesować śmierć? Na tyle, żeby docenić życie tu i teraz.
- nareszcie koniec
tej męki, padam na ryj – mówiąc to Ellie rzuciła się na łóżko, tym razem w
nowym pokoju.
-ja też!
Dłużej tego nie wytrzymam. Musimy porozmawiać z ojcem o tej pseudo karze… -
odpowiada Miranda rozłożona na fotelu, popijając co jakiś czas wodę.
Dziewczyny i
piłkarze Niemiec byli wykończeni, ponieważ nie byli przyzwyczajeni do takich
temperatur jakie panują w Brazylii. Cała ekipa wróciła ok. 17:00, a w dodatku pod wieczór mieli mieć kolejny trening. Dlatego w tym ułamku wolnej chwili większość postanowiła udać się na tutejszą plaże, by
trochę się odprężyć. Siostry również postanowiły wypocząć w taki sposób,
dlatego, gdy wzięły kąpiel spakowały się do torb plażowych i już wkrótce
zaczęły iść w kierunku plaży.
-Heej ! –
krzyczy jakiś głos zza pleców dziewczyn.
Siostry
zatrzymały się i odwróciły za siebie. Widziały przed sobą Erika i Matsa.
Wkrótce chłopaki byli już przy nich.
-chciałem
was przeprosić w imieniu Bastiana i Manuela. Słyszałem waszą dzisiejszą
rozmowę, oni byli naprawdę niemili w stosunku do was. Nie wiem co w nich
wstąpiło. Nigdy się tak nie zachowywali – zaczął Erik.
-nie masz za
co przepraszać, to oni zachowali się chamsko, a nie ty – mówi Miranda
uśmiechając się jednocześnie do piłkarza.
-my po
prostu nie lubimy piłkarzy – dodała swe trzy gorsze Ellie.
-czemu
jesteście do nas takie uprzedzone? Postarajmy się wszyscy wypocząć w dobrej
atmosferze – mówi Mats.
Siostry
zgodziły się na taki układ i wspólnie z piłkarzami szły dalej na brazylijską
plażę. Po drodze spotkały również skoczków. Maciek nie był zadowolony widząc
swą dziewczynę w obstawie z piłkarzami. Dziewczyna zauważając jego ponurą minę
postanowiła go udobruchać posyłając mu na powitanie całus w usta. Gregor i
Piotrek postanowili wrócić do hotelu, a Maciek wybrał się na plaże razem z
pozostałymi.
Będąc już na plaży siostry wyskoczyły, ze swych ciuchów i
pozostały w swych kolorowych strojach kąpielowych.
Miranda i Maciek wzajemnie
wysmarowali się oliwką przyśpieszającą opalanie, a następnie Mira położyła się
na różowym kocu. Maciek usadowił się koło swej dziewczyny, kładąc swa głowę na
jej udach.
-och, jakie
to słodkie – mówi Ellie z delikatną pogardą.
-zazdrosna
jesteś i tyle – śmieje się Miranda do siostry.
Erik
spoglądnął na Mirandę i Maćka przez swoje przeciwsłoneczne okulary. Czuł, że
chciałby być na miejscu Kota. Od samego początku, gdy tylko ujrzał Mirandę
wiedział, że to ta dziewczyna, ta jedyna. Jednak wiedział, że jego obiekt
westchnień jest zajęte. Nie chciał im wchodzić w drogę. Próbował cieszyć się
ich szczęściem. Ellie i Mats w tym samym czasie rozmawiali na te i owe tematy,
wkrótce postanowili z Erkiem pójść po gofry.
- Ellie, kup
też mi i Maćkowi. Ja chce z cukrem pudrem. A ty Maciuś? – pyta Mira.
-hmm… -
zastanawia się Maciek jakby była to decyzja życia – z polewą truskawkową. Masz
tu kasę, kup za to mi, Miri i sobie – mówi Maciek podając pieniądze Ellie do
ręki.
- i za to
cię lubię! – cieszy się Ellie, że będzie mieć darmową wyżerkę.
Kiedy
Miranda i Maciek zostali sami, dziewczyna postanowiła w końcu porozmawiać ze
swoim chłopakiem o całej akcji z hotelu. Wiedziała, że to może nie odpowiedni
moment, bo było jej teraz tak dobrze z nim, ale nie mogła znowu tego przełożyć.
-wiesz
Maciuś, musimy pogadać… - zaczęła nieśmiale Miranda.
-ja też
muszę ci coś wyznać i to wcale nie będzie przyjemne – mówi Maciek siadając obok Miry.
-pozwól, że
zacznę… Niestety jutro muszę być już w Polsce, dlatego dzisiaj wieczorem mam
lot. Za niedługo mamy turniej w Wiśle i w tym tygodniu mam jeszcze zgrupowanie
z chłopami. Przepraszam cię, że znowu nie będziemy razem, ale pod koniec
wakacji znowu będzie tak jak dawniej… - kończąc Maciek objął czule Mirandę.
Dziewczyna
nie wiedziała co ma odpowiedzieć. Było jej ogromnie smutno, nie lubiła się z
nim rozstawać. Poczuła, że łzy napływają jej do oczu.
Jednak wiedziała, że po
tym co wyzna Maćkowi za chwilę, będzie jeszcze gorzej…
-a ty co
miałaś mi powiedzieć? Na pewno, że mnie kochasz – pociesza Maciek.
-Maciek… -
nie wiedziała jak zacząć, po czym spojrzała na niego – pierwszego dnia w
Niemczech zdarzyło się coś strasznego..Razem z Ellie poszłyśmy na imprezę,
upiłyśmy się, bałyśmy się, że Klopp wszystko zauważy, dlatego Poldi postanowił,
że razem z Bastianem i Manuelem pójdziemy do hotelu, a tam oni nas
wykorzystali… nie pamiętam tego zdarzenia, oni twierdzą, że tego nie zrobili,
ale obudziłyśmy się pół nagie w dodatku w ich koszulach..Wybacz, ja nawet nie
wiem jak do tego doszło…
Maciek
słuchał całej historii z ogromnym przerażeniem, nie mógł uwierzyć w to co
mówiła jego dziewczyna, którą tak bardzo kochał.
-powiedz, że
żartujesz – mówi Maciek gwałtownie wstając na równe nogi. Miranda również
wstała i chciała objąć go w ramach przeprosin, ten jednak odciągnął dziewczynę
od siebie.
-jak mogłaś
mi to zrobić !? – podniósł ton głosu chłopak
- nie wiedziałem, że należysz do tych łatwych…
Mirandę te
słowa ogromnie zabolały. Powoli czuła jak jej ciało napełnia się złością. Była
totalnie rozgoryczona, bo sama dobrze nie wiedziała co zaszło tamtej nocy, a
Maciek wysyła w jej kierunku
bezpodstawne zarzuty.
Nagle
kłótnia się zaostrzyła, gdy Mira dodała:
-gdybyś był
przy mnie to może taka sytuacja nigdy nie miałaby miejsca! Skąd ja mam
wiedzieć, czy ty mnie nie zdradziłeś kiedykolwiek? Ciągle ciebie nie ma.
-czyli to
wszystko moja wina? Jesteś śmieszna. To koniec. Żegnaj Miranda… - mówiąc to
Maciek odwrócił się na pięcie i powoli oddalał się od dziewczyny.
Słowa ‘ to
koniec’ dobiły najmocniej Mirandę. Stała już sama, pośród ludzi, którzy dookoła
cieszyli się soba.
Poczuła, że jest naprawdę sama. Poczuła, że jej kolana
zaczęły drzeć z przerażenia. Nagle wybuchła rześkim płaczem. Po paru minutach,
gdy trochę ochłonęła, postanowiła przejść się wzdłuż plaży.
Nagle na plaży
pojawiła się Ellie, Mats i Erik. Zdziwili się, że na kocu nikogo nie ma. Jednak
Ellie pomyślała, że zapewne jej siostra poszła popływać z Maćkiem. Cała trójka
usiadła na kocu i zaczęła zajadać się swoimi goframi, przyglądając się przy tym
dookoła siebie. Gdzieś niedaleko oceanu, Manuel i Bastian tańczyli z jakimś
brazylijskim gościem.
Niedaleko nich Poldi pluskał się w wodzie, a jeszcze
gdzie indziej Thomas Muller biegł po plaży, wkrótce przewracając się na niej.
-mm… ale
dobry – mówi Erik popijając soczysty soczek przez słomkę.
-słyszeliście
te krzyki? – pyta nagle Ellie.
-tak. Skąd
to dobiega? – pyta Mats.
Znajomi
zaczęli rozglądać się wokół siebie. Nagle Erik dostrzegł, że to ktoś z oceanu
woła o pomoc. Chłopak prędko wstał i zaczął biec w kierunku topiącej się osoby.
Wkrótce wskoczył do wody i płynnym ruchem dotarł do poszkodowanego. Okazało
się, że to Miranda.
Chłopak objął dziewczynę, tak aby wyciągnąć ją z wody.
Kiedy byli już na ladzie, Erik położył dziewczynę na piasku.
Nagle koło nich
znalazła się Ellie z Matsem.
-o mój Boże
!? Miranda! Ocknij się, proszę ! – Ellie zaczęła delikatnie bić siostrę po
policzkach, by ta otworzyła oczy.
Erik po raz
kolejny wziął sprawy w swoje ręce - przygotowywał się do sztucznego oddychania.
Ellie z przerażeniem miała łzy w oczach, kucając ciągle była przy siostrze,
trzymając ją za rękę. Mats, by trochę uspokoić blondynkę objął ją, a ta
zasłoniła oczy w jego ramionach, by nie widzieć całego zdarzenia. Erik w tym
czasie rozpoczął metodę ‘ USTA USTA ‘. Nagle Miranda wypluła wodę i zaczęła
intensywnie kasłać. Erik, Mats i Ellie odetchnęli z ulgą. Mira nagle zaczęła
trzęść się z zimna. Erik szybko poszedł w miejsce gdzie byli rozłożeni i wziął
z koca swa bluzę, po chwili założył ją na drobne ciało Mirandy. Erik przytulił
ją również, by ta w końcu się ociepliła. Ellie między czasie zadzwoniła po
pogotowie.
-wszystko
będzie dobrze - wyszeptał Erik Mirandzie
do ucha.
Wkrótce też
przyjechało pogotowie ratunkowe i podziękowało Erikowi za pomyślną akcję,
biorąc przy tym Mirandę do karetki, by zawieść ją do szpitala na obserwację.
Ellie postanowiła pojechać razem z nimi.
-Erik, tu są
klucze do mojego pokoju, daj je Poldiemu, by ten wziął potrzebne rzeczy dla
Mirandy – jakąs pidżamę, kosmetyki i inne, albo jak chcesz to sam to zrób –
mówi Ellie przekazując chłopakowi klucze, a jednocześnie wchodząc do karetki.















+(1).jpg)
.jpg)
.jpg)


















Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.