niedziela, 3 sierpnia 2014

14. Bitwa


Każdy z mężczyzn ma pi­lota, różni ich jed­nak je­go zasięg.



W tym samym momencie , podczas gdy jej siostra gawędziła sobie z nowym kolegą ona jechała windą waz z Schweinim .Nagle usłyszeli oni sygnał alarmu , ale nie przejęli się nim , bo myśleli ,ze dobiega on z jakiegoś pokoju , jednak nagle poczuli ,z e winda stanęła .
-Po prostu super .Za dwie godziny mamy trening i akurat musiała się zepsuć winda –mówi pod nosem Basti 

-O nie !Proszę , mów do mnie ..cokolwiek –Ellie zaczęła panikować i nie wiedziała co ma zrobić .Na początku zaczęła krzyczeć ,,pomocy ‘’ waląc o ścianę pojazdu ,jednak nikt nie reagował więc postanowiła przyznać się ,że ma klaustrofobię i zaraz oszaleję .

Piłkarz próbował ją uspokoić , ale dziewczyna była na to oporna i tylko patrzyła się na tablicę pokazującą na którym piętrze się przebywa i wykrztusiła tylko z siebie zdanie , w którym powiedziała ,że stoją  między piętrami , co uniemożliwiało jakiekolwiek wyjście z windy. Gdy to mówiła Bastian podszedł do niej przytulił ją
-Nic nam się nie stanie .Poczekamy tylko parę minut i zaraz będziemy pić jakiś pyszny soczek w kawiarence nieopodal i będziemy się z tego głośno śmiać , zobaczysz –mówiąc to uścisną ją jeszcze mocniej , usiadł z nią na podłogę i zaczął opowiadać jej różne historyjki , który ,a by rozładować napięcie czasami dotyczyły Kloppa .

Nagle Ellie zeszła ponownie na temat spędzonej wspólnie nocy , mówiąc ,z ę musi znać prawdę .Chłopak spojrzał na nią i zaczął od początku opowiadać całą historię .Gdy skończył na twarzy Ellie zagościło coś przypominającego uśmiech .Dziewczyna  spytała się czy wie coś o zdarzeniu związanego z jej siostrą .Piłkarz ponownie wyjaśnił jej , ze pomiędzy nimi również do niczego nie doszło i zaczął jej ponownie opowiadać historyjki . Po 20 opowieści dziewczyna zasnęła ,a wkrótce po niej zdrzemnął się Basti.
-Gdzie ona jest ?Może zemdlała , albo …-histeryzowała Mira

-…się po prostu zasiedziała w kawiarence -Wszedł jej w słowo Erik   -połóż się , a ja się rozglądnę za nimi i zadzwonię do Bastiana .

Gdy piłkarz nie zauważył ich na tym piętrze postanowił przeszukać pozostałe i włączył windę , wybierając w tej samej chwili numer kolegi z drużyny .Gdy drzwi się otworzyły usłyszał znaną melodię ,a gdy tam wszedł ujrzał Ellie przytuloną do mężczyzny , którzy zasnęli  na podłodzie i obudził ich dopiero dzwonek.
-Co wy robicie ?-pyta zaskoczony Erik spoglądając na ucieszonych z wolności przyjaciół-
 -Wolność , wolność , wolność –drąc się na cały szpital dziewczyna wybiegła z maszyny i zaczęła tańczyć 

Schweini wyjaśnił całe zdarzenie , przetarł zaspane oczy i wspólnie wszedł do pokoju w międzyczasie kolega uświadomił mu ,z ę mógł zadzwonić ,ale ten tylko odparł ,że  zapomniał o telefonie .Po dotarciu do pokoju  , ujrzeli   wszystkich oprócz Ellie , która właśnie weszła do łazienki , by wziąć prysznic  .Lukas rozmawiał nadal z Manu o tym , ze zaraz spóźnią się na trening  a Miranda suszyła swoje włosy suszarką , która została jej przywieziona. Piłkarze pożegnali się ze wszystkimi , nawet z blondi , która się myła i życzyli wszystkim miłej nocy.
Po 30 minutach byli już w hotelu i szczęśliwie nikt nie zauważył ich nieobecności więc udali się na kolację , a następnie do pokoi .Gdy Erik wszedł do pokoju pod numerem 20 ujrzał Reusa , który trzymał w ręce zeszyt , notując w nim cyferki , które podawał mu Mario chodzący po pokoju z metrówką .Gdy spytał się co robią , odparli ,że znaleźli błąd dotyczący wielkości ich pokoju , gdyż był on za mały i musząc poszukać godnego ich rozmiarowo apartamentu. 

Erik tylko dziwnie na nich popatrzył i powoli zaczął szykować się na trening. 
 PARĘ GODZIN PÓŹNIEJ:
 -przełącz w końcu ten mecz! Zaraz zaczyna się ‘ INNA ‘ i chciałabym pooglądać ! – mówi Miranda leżąc na łóżku. 


-trudno. Ja pierwszy dorwałem pilota, więc nie masz nic do gadania – odparł Manuel oglądając powtórkę meczu Bayern Monachium – Borussia Dortumund, trzymając przy tym w dłoniach pilota.
  Ellie i Miranda nie wiedziały jak długo wytrzymają ze swoim współlokatorem. Postanowiły rozwiązywać sudoku, by tylko na marne się nie denerwować Manuelem. 
 -idę do sklepiku. Chcecie coś? – pyta Manuel patrząc na dziewczyny.

  -od ciebie ? w życiu ! – odrzekła oburzona Miranda.

 Manuel tylko wzruszył ramionami i opuścił pomieszczenie. Po chwili Ellie postanowiła opowiedzieć siostrze co dzisiaj dowiedziała się od Bastiana. 
-wierzysz mu, że oni nas nie wykorzystali? – pyta Miranda niedowierzającym głosem. 
-zdawał się być wiarygodny – odparła Ellie. 

Miranda po rozmowie postanowiła natychmiast zadzwonić do Maćka, jednak ten w ogólnie nie chciał jej słuchać. Ellie starała pocieszyć siostrę teksem ‘ wszystko będzie dobrze ‘. Wkrótce do Ellie, zadzwonił ojciec. Dziewczyna wyszła na korytarz, by odebrać. Podczas gdy Ellie rozmawiała z Kloppem, Miranda postanowiła przeszukać cały pokój, by znaleźć pilot od telewizji. Jednak po poszukiwaniach nie znalazła upragnionej rzeczy. -gdzie ten idiota schował pilot… - zastanawia się Miranda. Po chwili na sale wszedł Manuel z zapiekanką, widząc, że Miranda niespokojnie kręci się po pokoju domyślił się co jest grane.
 -tego szukasz? – pyta Manuel wyciągając z kieszeni od spodni pilot. 
-ty jesteś nienormalny ! – mówiąc to Miranda rzuciła się Manuela, który właśnie leżał na swoim łóżku. 
Szamotali się z tobą tak bardzo, że zapiekanka wyładowała na ziemi. Widząc, to Manuel, że jego jedzenie zostało zmarnowane postanowił zemścić się na Mirandzie, dlatego wrzucił przez okno pilot. Po tym Miranda zaczęła rzucać w chłopaka puszkami tak mocno, że posypało się z nich pierzem.
 -ja jak ciebie nienawidzę ! – wykrzykuje Miranda, rzucając się na Manuela, a przy tym przewracając go na łóżko. 
Dziewczyna siedząc na piłkarzu, by ten nie wydostał się zaczęła szarpać go za koszulę. Manuel z łatwością chwycił Mirandę i po chwili to ona leżała pod nim ubezwłasnowolniona. Manuel trzymając w tym czasie jaśka Ellie chciał uderzyć tym dziewczynę, która po jego ciężarem była już bezradna. Jednak chłopak nie zdążył tego uczynić, bo do pokoju weszła Ellie.
 -czy wy jesteście normalni !? – krzyczy Ellie do Mirandy i Manuela. 

Nagle do sali wtargnęła pielęgniarka. Kobieta była w szoku, widząc, że Miranda leży na łóżku, w dodatku nie swoim, a co gorsza Manuela siedzącego na niej.
 - co pan wyprawia !? – pyta zbulwersowana pielęgniarka. 
-my to wszystko wyjaśnimy – tłumaczy się Mira z Manu szybko wstając na równe nogi.
 -co pan chce wyjaśnić !? że chciał pan pobić niewinną dziewczynę !? 
 -pobić? – dziwi się Manuel, był pewien, że kobieta inaczej odebrała cała sytuację.
 -zaraz zadzwonię po policję ! – odrzekła kobieta.
 -nie, to nie tak ! – tłumaczy Miranda -my, my… 
- Manuel nie bardzo wiedział co wymyśleć na poczekaniu, dlatego odrzekł – my po prostu się kochamy – mówiąc to objął Mirandę w pasie. 
-COO !? – pyta Miranda wybałuszając przy tym oczy Po chwili dziewczyna zrozumiała, że to chyba najrozsądniejsze, bo wcale nie chciała mieć problemów z policją. 
-taaak. Leżąc na tej sali, można się zakochać od pierwszego wejrzenia – kłamie Miranda uśmiechając się to do pielęgniarki, to do Manuela. 
Pielęgniarka nie bardzo wierzyła im na słowo, jednak po chwili wpadła na genialny pomysł, dzięki któremu sprawdzi, czy pacjenci mówią prawdę.
 -no to w dowód swej miłości proszę pocałować się – odparła kobieta. -hahahahahhahahahahahahhahahahahah ! – Ellie parsknęła śmiechem, nie mogła już wytrzymać całej tej akcji – no dalej zakochańcy ! – popędza ich.


 -nieee, po co? Nie ma takiej potrzebny – mówi Miranda z przerażeniem na twarzy.
 -taak, ta wariatka, znaczy moja dziewczyna – poprawia się Manu – ma rację. 
-W TEJ CHWILI PROSZĘ SIĘ POCAŁOWAĆ ! Bo jak tego nie zrobicie dzwonie na policje – mówi surowym głosem kobieta. 
Miranda i Manuel stali jak wryci. Całkowicie nie wiedzieli jak się do tego zabrać. Po chwili złapali oddech, przybliżyli się do siebie i złapali się za ręce. Wkrótce powolnym ruchem ich usta zbliżały się do siebie. Miranda czuła już oddech piłkarza. Poczuła jego zapach perfum. Gdy byli o krok od pocałunku Manuel wyszeptał dziewczynie do ucha. -robię to tylko z tego powodu, bo nie chce mieć problemów, jasne !? – mówi Maneul. Po tych słowach stało się! Miranda i Manuel delikatnie cmoknęli się w usta.
 -oooooooooo – wyje z radości pielęgniarka bijąc przy tym brawo – dobrze, dobrze ! Dosyć tych czułości na dzisiaj, hi, hi ! Proszę w tej chwili do łóżka, ale oczywiście osobnych ! Mamy już cisze nocną ! – mówiąc to kobieta wyszła z pomieszczenia zamykając przy tym drzwi. 
Po chwili Miranda strzeliła w twarz Manuelowi, po czym wybiegła szybko do łazienki, przemyć swoją jamę ustną.
 -za co ? – mówi markotnie Manuel rozmasowując sobie obity policzek.


 -idiota ! – krzyczy Miranda szczotkując przy tym zęby.
 -mi też się nie podobało ! – kłamie Manuel uśmiechając się do siebie pod nosem.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.