Moich wycieczek nie ograniczają drogi, ulice czy chodniki...sama wytyczam ich trasę.
-Nie łap mnie za słówka .-mówi nieco przerażony , widząc
przed sobą mężczyzn gotowych do boju Erik .
Ellie spoglądnęła na Bastiana ,który aktualnie próbował
rozbroić skoczków. Piłkarze przeprosili całą ekipę , wyjaśniając , że dotarli
tu dzięki starszemu góralowi , który był tak dobry , ze za pieniądze zawiózł
ich pod ten adres. Gdy atmosfera już się uspokoiła Ellie wzięła siostrę za rękę
i zaprowadziła ja do łazienki .
-Co to jest ?Bastian? Skąd oni wiedzieli , gdzie jest Polska a co dopiero
Zakopany?- szepcze akcentując ostatnie literki zbulwersowana blondynka.
-Spokojnie! Zaprosiłam do nas Erika w dzień naszego wyjazdu
i zaproponowałam , by wziął jakiś kumpli , a on wziął akurat jego .
Bywa.-zakończyła stanowczo tą rozmowę Mira odgarniając ciągle oporny kosmyk
włosów opadający jej ciągle na czubek nosa , gdyż dziewczyna kiwała się ciągle
z nogi na nogę.
Kiedy siostry wróciły już na seans Pietrek ponownie
siedział ,przerażony , zasłaniając sobie
szczelnie oczy tak ,by nie widzieć nawet obramowania telewizora
. Reszta zgromadzonych wlepiała swe oczy niczym zaczarowani w film . Tylko Manuel krzątał się po kuchni usiłując
zrobić kolejną porcję popcornu .Ellie mówiąc , że idzie pomóc skoczkowi nerwowo odgarniając grzywkę .
Mira tylko machnęła ręką i pytając się co ją ominęło przy
okazji wysłuchała błagań Pitrka , by nic nie mówić , bo nie chce przeżywać tego
filmu ponownie. Kiedy dziewczyna dotarła już postanowiła wykrztusić to w końcu
z siebie .
-Słuchaj .Wiem , że
znamy się krótko …w zasadzie to kilka godzin , ale wydajesz się być w
porządku , więc…
- O to bardzo miłe .Nie bój się , obiecuję ci , że zrobię
dla ciebie wszystko co w mojej mocy – odrzekł zarumieniony.
-No więc , chodzi o to byś był moim chłopakiem …znaczy nie
naprawdę .Dobra .Chodzi o to byśmy byli parą przed Bastianem .Proszę tylko nie
wnikaj w szczegóły .
Manuel kiwnął twierdząco głową.
Ciszę panującą w salonie przerwał dziki dzwonek dobiegający
z gatek Kubackiego .Gdy skoczek odebrał telefon , okazało się ,że muszą wracać
do hotelu , bo jutro z samego rana mają
trening , na którym musza być obecni.
Znajomi zaczęli zbierać swoje manatki ,
lecz Pitrek po wyłączeniu telewizora nadal zasłaniał swe oczy i obracając się
na jednej pięcie , pożegnał się i przerażony przytulił się do Janka , ciągle
mówiąc tekst , że w aucie czeka na nich krwiożerczy yeti .Manuel wziął do ręki
swój plecak i żegnając się z piłkarzami podszedł na paluszkach do obróconej do
niego plecami Ellie , objął ją niespodziewanie w talii , przytulił i życząc
dobrej nocy pocałował ją czule i zarazem delikatnie w czoło , a następnie
wyszedł. Oszołomiona Miranda nie wiedząc co powiedzieć , chwyciła znajdującą
się na fotelu poduszkę , do której się przytuliła .
-Jakie to było słodkie .-rozmarzyła się .-Wyglądacie razem
niebiańsko !Czekaj , czekaj …Dlaczego ja się dowiaduję w takich okolicznościach
o tym ?Bałaś się , że się wygadam ?- mówi niewygadana Mira.
Blondynka jeszcze patrzyła się na drzwi , którymi wyszedł
jej domniemany chłopak .Po chwili opamiętania uspokoiła podjaraną siostrę i
powiedziała ,, Tak właśnie działam na prawdziwych mężczyzn ‘’.
Zadowolona
brunetka wzięła pod rękę uśmiechniętego Erika i lekko zdumionego Bastiana i
zaprowadziła ich kolejno pierw
Schweiniego , a potem drugiego do pokoju .
-Poczekaj !-zaczął lekko podenerwowany Erik-Miałem ci to
powiedzieć jeszcze w Brazylii , ale musiałaś już iść już do samolotu. Dobra.
Powiem to…
Dziewczyna wpatrywała się właśnie z przerażeniem na
przyjaciela , który usiłował jej coś powiedzieć .Nagle ktoś zapukał do drzwi.
-Sorry , że przeszkadzam , ale gdzie tu jest toaleta ?-mówi
Bastian- Coś się stało ?-pyta po chwili widząc
skrępowanego kolegę.
-Nie! Właśnie
chciałem dać Mirandzie propozycję nie do odrzucenia .Mianowice …eee..aaa..-zaczął się jąkać
–Jesteśmy w tak pięknym miejscu , więc grzechem byłoby nie pójść w góry .Co o
tym sądzisz ?
Dziewczyna odetchnęła z ulgą i zgadzając się na tą
propozycję , wyszła z pokoju i wskazała piłkarzowi drzwi i kiedy dotarła do
pokoju wzięła kąpiel i przyszła do apartamentu siostry , która czekała na nią z
kubkami gorącej czekolady. Mira chwytając swój ulubiony trunek zasiadła w
wielkim łożu i kazała Ellie opowiadać jej love story .Kiedy wyjaśniła jej , że
Manu po prostu wyświadczył ją przysługę zaczęła mówić
-Wiem ,że to niedorzeczne ,ale poczułam coś dziwnego w
brzuchu .Było to takie przenikliwe a zarazem przyjemne uczucie , kiedy mnie
objął –przerwała biorąc łyk czekolady .
-Serio? To takie słodkie z jego strony , że zgodził się na
tak szaloną propozycję .On musi coś do ciebie czuć .To widać , kiedy na ciebie
patrzy – odrzekła Miranda patrząc prosto w oczy siostrze.
Następnego dnia Miranda niczym ptaszek ranny wstała o 6.00 i
zaczęła wszystkich budzić , by szybko wyjść na wędrówkę .Zaskoczona Ellie nie
zgadzała się na taka formę spędzenia tego dnia , lecz kiedy piłkarze byli już
gotowi usłyszeli niezadowolenie w jej głosie .
-Pamiętasz o tym ,że masz być mi posłuszna przez miesiąc
?-pyta zaciekawiony Bastian .-Tak się składa , że ten okres czasu jeszcze nie
minął więc musisz iść z nami .Nie masz
wyboru.
Zdenerwowana dziewczyna zgodziła się w końcu i kiedy wyszli
okazało się , że siostry są kiepskimi przewodniczkami , bo dowiadywały się o
istnieniu miejsc w ich rodzinnym mieście właśnie podczas podróży.
PO PARU GODZINACH :
- Mam już dość ! Padam na ryj – drze się ledwo idąc Ellie
-Dzień dobry! Co tako pikna dziwoja robi w górach -zagaduje góral
-Zakupy – wtrącił się Basti szturchając natarczywego górala.
Ellie posłała mu za wybawienie łagodne spojrzenie i piękny
uśmiech .
Kiedy doszli już na miejsce zaczęli zachwycać się malowniczymi
krajobrazami , robiąc sobie przy tym zdjęcia i kiedy postanowili , że już czas
na powrót zaczęli żwawo maszerować .
-Aaaaaaaa! Pomocy ! Coś mi się stało w kostkę – woła
przerażona Ellie .
Wszyscy podbiegli natychmiast na pomoc dziewczynie jednak nikt nie miał tam zasięgu ,
więc wezwanie pomoc było niemożliwe. Bastian powiedział jej , by ta usiadła , a
sam zaczął wypakowywać apteczkę z plecaka .Po raz pierwszy znajomi widzieli go
tak stanowczego i opiekuńczego . Piłkarz zaczął unieruchamiać jej kostkę w
czasie kiedy Mira trzymała jej głowę na kolanach , trzymając ją za rękę , a
Erik pomagał Schweiniemu w pierwszej pomocy. Po całej akcji piłkarz spojrzał na
ranną i życzliwym głosem spytał się czy już lepiej i kiedy okazało się , że już
wszystko ok Bastian wziął ją na ręce i uspakajając ją , znosił ją w kierunku
cywilizacji zaprowadził do szpitala , gdzie okazało się , ze ma skręconą kostkę .















Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.