piątek, 15 sierpnia 2014

22. Wycieczka



Moich wy­cie­czek nie og­ra­niczają dro­gi, uli­ce czy chod­ni­ki...sa­ma wy­tyczam ich trasę. 



-Nie łap mnie za słówka .-mówi nieco przerażony , widząc przed sobą mężczyzn gotowych do boju Erik  




Ellie spoglądnęła na Bastiana ,który aktualnie próbował rozbroić skoczków. Piłkarze przeprosili całą ekipę , wyjaśniając , że dotarli tu dzięki starszemu góralowi , który był tak dobry , ze za pieniądze zawiózł ich pod ten adres. Gdy atmosfera już się uspokoiła Ellie wzięła siostrę za rękę i zaprowadziła ja do łazienki .

-Co to jest ?Bastian? Skąd oni  wiedzieli , gdzie jest Polska a co dopiero Zakopany?- szepcze akcentując ostatnie literki zbulwersowana blondynka.



-Spokojnie! Zaprosiłam do nas Erika w dzień naszego wyjazdu i zaproponowałam , by wziął jakiś kumpli , a on wziął akurat jego . Bywa.-zakończyła stanowczo tą rozmowę Mira odgarniając ciągle oporny kosmyk włosów opadający jej ciągle na czubek nosa , gdyż dziewczyna kiwała się ciągle z nogi na nogę.

Kiedy siostry wróciły już na seans Pietrek ponownie siedział  ,przerażony , zasłaniając sobie szczelnie oczy  tak  ,by nie widzieć nawet obramowania telewizora . Reszta zgromadzonych wlepiała swe oczy niczym zaczarowani w film  . Tylko Manuel krzątał się po kuchni usiłując zrobić kolejną porcję popcornu .Ellie mówiąc , że idzie pomóc skoczkowi nerwowo odgarniając grzywkę .

Mira tylko machnęła ręką i pytając się co ją ominęło przy okazji wysłuchała błagań Pitrka , by nic nie mówić , bo nie chce przeżywać tego filmu ponownie. Kiedy dziewczyna dotarła już postanowiła wykrztusić to w końcu z siebie .

-Słuchaj .Wiem , że  znamy się krótko …w zasadzie to kilka godzin , ale wydajesz się być w porządku , więc…

- O to bardzo miłe .Nie bój się , obiecuję ci , że zrobię dla ciebie wszystko co w mojej mocy – odrzekł zarumieniony.


-No więc , chodzi o to byś był moim chłopakiem …znaczy nie naprawdę .Dobra .Chodzi o to byśmy byli parą przed Bastianem .Proszę tylko nie wnikaj w szczegóły .


Manuel kiwnął twierdząco głową.

Ciszę panującą w salonie przerwał dziki dzwonek dobiegający z gatek Kubackiego .Gdy skoczek odebrał telefon , okazało się ,że muszą wracać do hotelu  , bo jutro z samego rana mają trening , na którym musza być obecni. 

Znajomi zaczęli zbierać swoje manatki , lecz Pitrek po wyłączeniu telewizora nadal zasłaniał swe oczy i obracając się na jednej pięcie , pożegnał się i przerażony przytulił się do Janka , ciągle mówiąc tekst , że w aucie czeka na nich krwiożerczy yeti .Manuel wziął do ręki swój plecak i żegnając się z piłkarzami podszedł na paluszkach do obróconej do niego plecami Ellie , objął ją niespodziewanie w talii , przytulił i życząc dobrej nocy pocałował ją czule i zarazem delikatnie w czoło , a następnie wyszedł. Oszołomiona Miranda nie wiedząc co powiedzieć , chwyciła znajdującą się na fotelu poduszkę , do której się przytuliła .

-Jakie to było słodkie .-rozmarzyła się .-Wyglądacie razem niebiańsko !Czekaj , czekaj …Dlaczego ja się dowiaduję w takich okolicznościach o tym ?Bałaś się , że się wygadam ?- mówi niewygadana Mira.



Blondynka jeszcze patrzyła się na drzwi , którymi wyszedł jej domniemany chłopak .Po chwili opamiętania uspokoiła podjaraną siostrę i powiedziała ,, Tak właśnie działam na prawdziwych mężczyzn ‘’.

Zadowolona brunetka wzięła pod rękę uśmiechniętego Erika i lekko zdumionego Bastiana i zaprowadziła ich kolejno  pierw Schweiniego , a potem drugiego do pokoju .

-Poczekaj !-zaczął lekko podenerwowany Erik-Miałem ci to powiedzieć jeszcze w Brazylii , ale musiałaś już iść już do samolotu. Dobra. Powiem to…
 Dziewczyna wpatrywała się właśnie z przerażeniem na przyjaciela , który usiłował jej coś powiedzieć .Nagle ktoś zapukał do drzwi.
-Sorry , że przeszkadzam , ale gdzie tu jest toaleta ?-mówi Bastian- Coś się stało ?-pyta po chwili widząc  skrępowanego kolegę.


-Nie! Właśnie   chciałem dać Mirandzie propozycję nie do odrzucenia  .Mianowice …eee..aaa..-zaczął się jąkać –Jesteśmy w tak pięknym miejscu , więc grzechem byłoby nie pójść w góry .Co o tym sądzisz ?



Dziewczyna odetchnęła z ulgą i zgadzając się na tą propozycję , wyszła z pokoju i wskazała piłkarzowi drzwi i kiedy dotarła do pokoju wzięła kąpiel i przyszła do apartamentu siostry , która czekała na nią z kubkami gorącej czekolady. Mira chwytając swój ulubiony trunek zasiadła w wielkim łożu i kazała Ellie opowiadać jej love story .Kiedy wyjaśniła jej , że Manu po prostu wyświadczył ją przysługę zaczęła mówić

-Wiem ,że to niedorzeczne ,ale poczułam coś dziwnego w brzuchu .Było to takie przenikliwe a zarazem przyjemne uczucie , kiedy mnie objął –przerwała biorąc łyk czekolady .



-Serio? To takie słodkie z jego strony , że zgodził się na tak szaloną propozycję .On musi coś do ciebie czuć .To widać , kiedy na ciebie patrzy – odrzekła Miranda patrząc prosto w oczy siostrze.



Następnego dnia Miranda niczym ptaszek ranny wstała o 6.00 i zaczęła wszystkich budzić , by szybko wyjść na wędrówkę .Zaskoczona Ellie nie zgadzała się na taka formę spędzenia tego dnia , lecz kiedy piłkarze byli już gotowi usłyszeli niezadowolenie w jej głosie .

-Pamiętasz o tym ,że masz być mi posłuszna przez miesiąc ?-pyta zaciekawiony Bastian .-Tak się składa , że ten okres czasu jeszcze nie minął więc musisz  iść z nami .Nie masz wyboru.



Zdenerwowana dziewczyna zgodziła się w końcu i kiedy wyszli okazało się , że siostry są kiepskimi przewodniczkami , bo dowiadywały się o istnieniu miejsc w ich rodzinnym mieście właśnie podczas podróży.

PO PARU GODZINACH :

- Mam już dość ! Padam na ryj – drze się ledwo idąc Ellie 
 -Dzień dobry! Co tako pikna dziwoja robi w górach -zagaduje góral
-Zakupy – wtrącił się Basti szturchając natarczywego górala.



Ellie posłała mu za wybawienie łagodne spojrzenie i piękny uśmiech .

Kiedy doszli już na miejsce zaczęli zachwycać się malowniczymi krajobrazami , robiąc sobie przy tym zdjęcia i kiedy postanowili , że już czas na powrót zaczęli żwawo maszerować .

-Aaaaaaaa! Pomocy ! Coś mi się stało w kostkę – woła przerażona Ellie .

Wszyscy podbiegli natychmiast na pomoc  dziewczynie jednak nikt nie miał tam zasięgu , więc wezwanie pomoc było niemożliwe. Bastian powiedział jej , by ta usiadła , a sam zaczął wypakowywać apteczkę z plecaka .Po raz pierwszy znajomi widzieli go tak stanowczego i opiekuńczego . Piłkarz zaczął unieruchamiać jej kostkę w czasie kiedy Mira trzymała jej głowę na kolanach , trzymając ją za rękę , a Erik pomagał Schweiniemu w pierwszej pomocy. Po całej akcji piłkarz spojrzał na ranną i życzliwym głosem spytał się czy już lepiej i kiedy okazało się , że już wszystko ok Bastian wziął ją na ręce i uspakajając ją , znosił ją w kierunku cywilizacji zaprowadził do szpitala , gdzie okazało się , ze ma skręconą kostkę .

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.